Dlaczego CLIL czyli 13 powodów przewagi CLILu

Jeśli czytasz mojego bloga, to wiesz, że jestem zwolenniczką CLIL. Tą metodą byłam uczona, tę metodę studiowałam, tę metodę stosuję. Jestem żywym przykładem jej skuteczności. 

Ponieważ podczas zajęć CLIL uczniowie uczą się przede wszystkim różnych przedmiotów, to nauczyciel musi zastanowić się jakich słówek i jakich konstrukcji gramatycznych będą oni potrzebowali – to tyle jeśli chodzi o planowanie nauki języka. Reszta dzieje się sama i przy okazji- w naturalny sposób. Więcej o nauce języka w CLIL przeczytasz tutaj: Czy metodą CLIL nauczysz się słownictwa i gramatyki?

Przejdźmy do konkretów. Oto 13 powodów dla których CLIL ma przewagę nad innymi metodami

Jeden: Oszczędzasz czas, bo uczysz się zarówno przedmiotu jak i języka

– nie muszę tłumaczyć, że to oszczędność czasu i ułatwienie. Więcej pisałam tutaj: Czy metodą CLIL nauczysz się słownictwa i gramatyki? Z punktu pierwszego wynikają kolejne zalety:

Dwa: Poznajesz trudne struktury i słowa poprzez ciągłą interakcję

Poprzez ciągłą pracę w grupie wykorzystujesz i opanowujesz taki język, który umożliwia Ci np. czytanie artykułów naukowych albo  dalsze uczenie się, np. na uniwersytecie w Stanach. Dzieje się to dlatego, że CLIL koncentruje się na CALP (cognitive academic language proficiency), a nie na BICS (basic interpersonal communication skills). Innymi słowy chodzi o koncentracji na języku akademickim, a nie konwersacyjnym, który to trzeba już umieć aby móc porozumiewać się w klasie (lub nauczyć się go mimochodem 😉 ). 

Trzy: Pytasz, przewidujesz, (nie)zgadzasz się, mówisz o związku przyczynowo-skutkowym, etc.

– Bez przerwy używasz funkcji językowych, tzn.: porównujesz i kontrastujesz, używasz perswazji, zadajesz pytania, wyrażasz swoją sympatię i antypatię, mówisz o przyczynie i skutku, reasumujesz, sekwencjonujesz, przewidujesz, zgadzasz się lub nie, witasz albo wprowadzasz do tematu.

Cztery: Poznajesz kolokacje w naturalnym kontekście

CLIL to nie wkuwanie słówek na pamięć, tylko przyswajanie ich w kontekście. Czyni to naukę nie tyle przyjemniejszą, co po prostu naturalną, ponieważ uczysz się wtedy angielskiego w taki sam sposób, w jaki uczyłeś się polskiego. Patrz: punkt nr dziesięć 🙂 Nie musisz się wtedy zastanawiać, czy przy „mistake” użyjemy do czy make – po prostu intuicyjnie wiesz niektóre rzeczy i nawet nie jesteś świadomy tego kiedy się ich nauczyłeś.

Pięć: Widzisz codzienny angielski w naturalnym użyciu

Nie dość, że słuchasz newsów, wywiadów,  filmików to jeszcze dzięki interakcji z nauczycielem i uczniami ćwiczysz angielski mówiony, proste zwroty, pytania, etc. oraz angielski specjalistyczny – związany z poszczególnymi zagadnieniami.

Sześć: Zauważasz, że gramatyka łączy się z prawdziwym życiem

Uczniowie często narzekają, że podręczniki są nudne, a przez to, że co rozdział koncentrują się na innym zagadnieniu językowym uczniowie w połowie książki zapominają oni co było na początku. W trakcie zajęć CLIL to nie słówka i grama są ważne, tylko przedmiot nauczania. Tak więc gramatykę i słownictwo ćwiczysz cały czas, na okrągło powtarzając stare konstrukcje i zwroty, przy okazji poznajesz nowe. Nie dzielimy języka na unity, ponieważ życie również nie jest na nie podzielone. To właśnie czyni CLIL naturalną metodą używania angielskiego.

Siedem: Każdy skill jest tak samo ważny

Podczas typowego kursu angielskiego bardzo często stawiamy np. na komunikację. Nauczyciel rzadko kiedy zadaje Ci do domu prace pisemne. Może być też odwrotnie: dużo piszecie (choćby ćwiczeń gramatycznych), a mało mówicie. W CLIL każdy skill jest tak samo ważny, tak jak w prawdziwym życiu. Na zajęciach z CLIL musisz również pisać, nie tylko na teście.

Osiem: Uczysz się interpunkcji oraz linking words, czyli łączenia myśli

A skoro piszesz i mówisz, to poznajesz przy okazji tzw. linking words (czyli słówka takie jak: however, not only…but also, nevertheless, therefore, etc) oraz angielską interpunkcję. Łatwiej łączyć Ci myśli w zorganizowaną całość, pisać eseje, maile, wygłaszać przemówienia, prezentacje. Tworzysz też coraz bardziej rozbudowane i ładniejsze zdania. 

Dziewięć: Z łatwością mówisz o statystyce

Chciałbyś opisać jakieś badanie/graf? – podczas nauki CLILem zrobisz to niejednokrotnie, dzięki czemu na luzie zabłyśniesz ciekawostką z internetu przy znajomych z zagranicy 🙂 Nie mówiąc już o wrażeniu jakie zrobisz na swoim szefie podczas prezentacji dla kontrahentów. 

Dziesięć: Zanurzasz się w języku

CLIL bowiem to nie jedna lekcja i strona w podręczniku nowej generacji 😉 To cały sposób prowadzenia kursu, to immersja, czyli zanurzenie w języku. To egzystowanie w anglojęzycznym środowisku, radzenie sobie z problemami prawdziwego życia podczas zajęć, tylko po angielsku. Musisz przetrwać, więc próbujesz. Próbujesz- więc się uczysz.

Jedenaście: Poznajesz odpowiedni rejestr i styl

Język formalny i nieformalny, kolokwializmy, poezja, proza, archaizmy, potocyzmy – wszystko to miesza się na lekcji, później zaczyna tworzyć jasną całość. Napisanie podania? Reklamacji? Opisu oferty? Ogłoszenia? – dzięki CLILowi to pikuś. Czujesz różnicę pomiedzy zwrotami, wiesz, że w taki sposób nie zwrócisz się do klienta a do przyjaciela, zapamiętujesz fajne wyrażenia do rozmowy ze współpracownikami podczas imprezy firmowej.

Dwanaście: testy sprawdzające prawdziwą wiedzę

Sprawdzają czy wynosisz z zajęć coś więcej niż kolejne kartki makulatury 😉 Pytania testowe (np. w IB) są zazwyczaj opisowe i zawsze sprawdzające wiedzę z tematu zajęć a nie z języka. Język oczywiście musi być „na poziomie”, czyli wystarczająco jasny, zrozumiały i przejrzysty, aby wiadomo było „co autor miał na myśli” 😉 Celem zajęć jest przede wszystkim poznanie np. ekonomii, filozofii czy matematyki, a nie konstrukcji gramatycznych.

Trzynaście: Przyswajasz język bez wysiłku bo dzieje się to przy okazji.

– no dobra, to nie jest do końca prawda. Jeśli chodziłeś kiedyś na aerobik to wiesz, że podczas intensywnego ćwiczenia nóg macha się jeszcze rękami po to, aby rozproszyć uwagę i wytrzymywać jeszcze wiecej. Gdyby trener kazał Ci chodzić przez 60 min nie dałbyś rady, natomiast jeśli skupiasz się rękach, to dopiero po skończonych zajęciach orientujesz się, że bolą Cię nogi, czyli dałeś sobie wycisk! Tak samo jest z CLIL: tak skupiasz się np. na lekcji ekonomii, że nie wiesz kiedy przyswoiłeś omawianie po angielsku statystyki i wykresów. Nie mogę powiedzieć,że stało się to bez jakiegokolwiek wysiłku, ale nie jest to pewnie tak „bolesne” jak siedzenie i wkuwanie słówek na blaszkę, bo jutro kartkówka z opisywania grafów.

Więcej przeczytasz w kategorii CLIL oraz chociażby w tym poście: Co to jest CLIL, czyli co powinieneś wiedzieć o najskuteczniejszej metodzie nauki języka

Jakie zalety CLIL byś dodał? 

Nie zapomnij odwiedzić mojej strony internetowej: aleksandramacenowicz.pl