Jak się pozbyć skamieliny, czyli fossilized error

Skamielina – ma ją każdy. Ty ją masz. Inni uczniowie też ją mają. Skamielina jest z definicji skamieniała, czyli twarda i nie do ruszenia. Skamielina jest również wielka, ciężka i nawet gdy posiadasz tylko jedną, stosunkowo malutką, powinieneś się z nią rozstać. A im więcej zdążyłeś nazbierać tym cięższe masz kieszenie i tym bardziej ciągną Cię one w dół. Podczas nauki języka trzeba się ich absolutnie pozbyć! Jak to zrobić i o co w ogóle chodzi? – przeczytaj tego posta 🙂

„Powiedz i zapomnę, zapamiętam jeśli odkryję sam”

Fossilized error to utrwalony błąd, który powtarzałeś tyle razy, że się utrwalił i stał się skamieliną 🙂

Czy błędy językowe należy poprawiać? Co z fossilized errors?

-to pytanie może się wydać głupie, ale zdecydowanie takie nie jest. Otóż, nie każdy błąd językowy należy poprawiać.  Spójrz na to: kiedy nauczyciel usłyszy niepoprawne zdanie musi zastanowić się:

  1. Jaki to za błąd? (gramatyczny (zły czas, szyk, nieuzgodniony czasownik z podmiotem etc), leksykalny (niewłaściwa kolokacja, niewłaściwe słowo etc), wymowa (również intonacja, rytm)? Pamiętaj, że czasami zdanie może być całkowicie poprawne, ale zupełnie nieodpowiednie w kontekście, w którym występuje)
  2. Czy poprawić ten błąd? (czy warto to zrobić czy lepiej dać uczniowi skończyć mówić? jeśli uczeń powie np: My grandpa die yesterday, to zdecydowanie nie należy reagować)
  3. Kiedy go poprawić? (teraz? pod koniec ćwiczenia? później? wcale?)
  4. Kto go poprawi? (nauczyciel? sam uczeń? inny uczeń? uczniowie? a więc: jakie ćwiczenie zrobić później)
  5. Jakiej techniki użyć aby poprawić błąd?

Jeśli zadanie ma na celu ćwiczenie dokładności (accuracy), np należy opisać dzień w pracy Marka i ćwiczymy Present Simple dla HE, to wszelkie przypadki użycia czasownika bez końcówki -S muszą być poprawione. Błąd nie może być zignorowany, tylko poprawiony natychmiast, bo inaczej dojdzie do jego utrwalenia. Jeżeli natomiast ćwiczymy płynność językową (fluency), a więc celem jest „rozgadanie się” to gdy nauczyciel będzie uporczywie poprawiał każdy błąd – będzie to prowadziło do tego, że nikt nie będzie chciał się odzywać. Przypominam, Kochani, że celem nauczyciela NIE JEST z każdego zrobić anglistę.

Nauczyciel musi zastanowić się:

  • Czy poprawianie błędu pomoże czy przeszkodzi w nauce?
  • Czy poprawiam coś, czego uczniowie jeszcze nie wiedzą? (jeśli tak, to nie ma to sensu)
  • Jak uczniowie przyjmą poprawienie błędu? 
  • Jaka jest moja intencja podczas poprawiania błędu?

Fluency over accuracy czyli PŁYNNOŚĆ ponad DOKŁADNOŚCIĄ- tak to zawsze wygląda u mnie na samym początku rozpoczynania kursu. Chodzi o to, żeby się rozgadać, pozbyć się stresu przed rozmową, zdobyć pewność siebie oraz zebrać zasób słownictwa potrzebny do takich właśnie rozmów o wszystkimi o niczym. Jesli od początku skupimy się na dokładności, uczniowie będą bali się robić błędy i w końcu przestaną się odzywać- tego nie chcemy. Poprawianie błędów podczas ćwiczenia PŁYNNOŚCI  powinno się odbywać w taki sposób aby: 1) nie przerywać toku mówienia 2) było niezauważalne 3) było delikatne 

Później dopiero zabieramy się za DOKŁADNOŚĆ czyli eliminujemy wszelkie nieścisłości, dbamy o precyzyjny dobór słów tak, aby móc przekazać idealnie to, co chcemy. Ważniejsze dla mnie jest to, że uczeń mówi, jeśli czegoś nie rozumiem, to zawsze mogę dopytać.

W ćwiczeniu PŁYNNOŚCI nie bez znaczenia ma też używanie przeze mnie języka angielskiego przez cały czas trwania zajęć (wyjątkiem są początkujący, którzy czasem błagają o polskie słówko: u nich 90%). Moi uczniowie już na pierwszych zajęciach są informowani o tym, że od teraz rozmawiają ze mną tylko po angielsku: od wejścia do wyjścia. Również przez telefon, w mailach i smsach, nie ważne jak długo uczą się języka. Chodzi o to, aby MUSIELI komunikować się po angielsku i aby zwiększyć ich szanse użycia języka. 

Ktoś mógłby powiedzieć, że najłatwiej oczywiście byłoby zdusić błąd w zarodku i zacząć zwracać uwagę na błędy od pierwszej godziny nauczania. Jestem jednak przekonana, że taka sytuacja zdusiłaby przede wszystkim samych uczniów, którzy nie odzyskaliby do mnie zaufania i nie odezwali się już do końca kursu. Moim celem jest uczniów rozgadać oraz nauczyć ich wierzyć w to, że POTRAFIĄ, pokazać im ile umieją, a nie ile jeszcze przed nimi. Motywować a nie ganić. Tak właśnie widzę swoją nauczycielską rolę. 

Poprawianie błędów oraz fossilized errors z punktu widzenia ucznia

Któż z nas lubi być poprawiany? Któż lubi, kiedy się mu wytyka błędy? – NIKT. Ale prawda jest taka, że uczymy się właśnie na błędach. Osobiście staram się poprawiać błędy taktownie i delikatnie, tak aby nie zawstydzać. Moją ulubioną metodą jest echoing, czyli powtarzanie za uczniem zdania z poprawionym błędem:

Uczeń: I watch a film yesterday.

Ja: Oh, you watched a film. What did you watch?

Zasada zajęć u mnie numer 137: Nie obrażamy się, kiedy jesteśmy poprawiani. Błędy a w szczególności skamieliny trzeba koniecznie wyplewić. A powody do odkamienienia są różne, choćby egzamin językowy czy fakt, że chcesz brzmieć jak Native. Natomiast powinieneś chcieć mówić jak najpoprawniej ponieważ nie po to wydajesz pieniądze na kurs już kolejny miesiąc z rzędu, żeby brzmieć, jak to mówiła moja ukochana Nauczycielka angielskiego: „jak śmieciarz z Nowego Jorku” 😉 Mam nadzieję, że się nie obrazisz i czujesz o czym mówię. Stawiamy sobie poprzeczkę możliwie wysoko, ja podnoszę ją jeszcze wyżej ale nie jesteśmy dla siebie zbyt pobłażliwi: „Kali jeść, Kali pić ale Kali się dogadać”. Szkoda naszego czasu, mówię Ci.

UWAGA, UWAGA, przechodzę do meritum!!!

Nic nie pomoże o ile uczeń nie będzie chciał SAM TEGO ZMIENIĆ. SERIO. Ciągle wałkuję temat pracy własnej, bo widzę, że uczniowie wciąż zbyt mało pracują samodzielnie. A praca samodzielna to prawdziwa POTĘGA z której uczniowie boją się korzystać a gdyby tylko spróbowali mogliby niemalże rządzić światem (więcej czytaj: Potęga pracy samodzielnej)

Uwaga, będzie drastycznie: Ostatecznie można próbować zwracać na to uwagę tysiąc razy  Jeżeli jako nauczyciel, już tysiąc pierwszy raz tłumaczyłeś różnicę pomiędzy Present Simple/ Past Simple a uczeń i tak ignoruje tę wiedzę, to możesz zacząć udawać głupka:

 

Teacher: Where did you spend your last holiday?

Student: I go to the USA.

Teacher:  You go to the USA every year? You mean you spend your holiday there every year? Amazing! Lucky you!  etc.

Na rezultaty nie trzeba będzie długo czekać bo uczeń szybko się wścieknie i, miejmy nadzieję, zacznie zwracać uwagę na poprawne użycie czasów. Ale poprawianie błędów, nawet tak drastyczne jak to, nie wyplewi skamieliny. Powinno ono natomiast zacząć wewnętrzną przemianę ucznia i pracę nad sobą. Uczniu, pamiętaj, że nauczyciel pomaga Ci się uczyć, jest Twoim przewodnikiem, ale to Ty uczysz się sam.

Podsumowując: Życie jest zbyt krótkie, żeby być perfekcjonistą ale na pewno warto regularnie pozbywać się skamieniałych błędów. Zachęcam Cię: pozbądź się skamieliny. Nauczyciel może Ci w tym pomóc, ale nie za wszelką cenę. Skamieniałości pozbywasz się sam i tylko sam.