Engspiracje biznesowe: Jak uczyć biznesowego angielskiego? Praktyczne wskazówki

Jak uczyć biznesowego angielskiego? – to chyba jakaś tajemna wiedza, bo nie znalazłam artykułu na taki temat. Postanowiłam, że „odczaruję” tę wiedzę i będę dzielić się z Tobą moimi praktycznymi wskazówkami. Dzisiaj podzielę się z Tobą moim doświadczeniem w nauczaniu Business English. Nie wiem dlaczego nikt nie napisał jeszcze takiego artykułu – jestem pierwsza 🙂 To temat rzeka – wiem. Ale dla tych, którzy myślą o rozpoczęciu nauczania BE, zaczynają uczyć albo uczą i nie są pewni tego co robią to dobry punkt zaczepienia. W każdej chwili możesz wprowadzać zmiany a im wcześniej tym lepiej. 

Podczas nauczania biznesowego angielskiego najważniejsze są:

  • cel
  • świadomość tego, że prowadzi się kurs z dorosłymi
  • skupianie się na słownictwie
  • dawanie dużo możliwości do ćwiczenia skilli biznesowych i interakcji
  • wolniejsze tempo ale większe zgłębianie materiału

O co dokładnie chodzi? Spójrzmy poniżej:

Cel zajęć Business English

Musisz wiedzieć czemu uczysz tę akurat grupę i jaki jest ich cel. To brzmi jak banał, ale bardzo często w ferworze przygotowań i gonienia za nowymi materiałami można stracić cel z oczu. Pamiętaj, że uczenie dla uczenia nie ma sensu, nie możesz otworzyć podręcznika i uczyć z niego kilku grup. Co więcej, nawet jeśli szkoła językowa da Ci wytyczne co do grupy („chcą tego i tego, rób to i to”) to zawsze pytaj o wszystko sam. Przeprowadź z nimi analizę potrzeb na własną rękę, zapisz sobie ich odpowiedzi (bo zapomnisz, serio):

  1. Dlaczego zapisałeś się na kurs?
  2. Co chciałbyś osiagnąć? Czego się nauczyć?
  3. Jak wyobrażasz sobie te zajęcia? Jak myślisz, co będziemy robić? Co chciałbyś robić?
  4. W jakich sytuacjach w pracy używasz angielskiego?
  5. Co robisz w domu aby się uczyć?
  6. W czym jesteś mocny? Nad czym chciałbyś popracować?
  7. Co lubisz robić na angielskim? Czego nie lubisz robić?

Ustalcie osiągalny cel, który będzie motywował. Ułatwiaj osiągnięcie go najlepiej jak potrafisz. Każdy cel, który osiągniecie będzie motywacją. Jeśli osiągniecie go w wyznaczonym celu – będzie KOPEM DO NAUKI

JAK JA TO ROBIĘ:

Kluczem do sukcesu w każdej dziedzinie jest organizacja. Zakładam teczkę dla każdej grupy osobno. Na wewnętrznej stronie teczki mam imiona kursantów, ich nr telefonu i główny cel grupy do osiągnięcia na koniec kursu oraz notatki z tych pierwszych zajęć dt ich potrzeb, ankiety z analizy potrzeb (co jakiś czas je oglądam), spisane cele miesięczne ustalone z grupą.  Nie wierzę w moją pamięć- Ty też nie ufaj swojej i miej wszystko zapisane. 

Pamiętaj, że na kursie BE uczysz dorosłych

Z dorosłymi jak z dziećmi albo gorzej 😉 – duża część nie uczy się w domu, rozprasza się, omija zajęcia, nie ma motywacji i tak dalej. A tu nie ma się komu poskarżyć! 🙂 Na szczęście są też zalety pracy z taką grupą: część jest bardzo zmotywowana bo płacą za zajęcia sami, wiedzą czego chcą i rzadko kiedy będziesz doświadczał problemów z zachowaniem 🙂 Nie zapominaj, że dorośli lubią się bawić. O tym jak zachować równowagę między zabawą a uzyskiwaniem rezultatów przeczytasz TUTAJ

Uczniowie pochodzą też z różnych kursów i mają różne przyzwyczajenia: wyklaruj swoje oczekiwania i wymagania. Różny poziom słuchaczy może być problemem, dlatego warto doradzić słuchaczom co mają robić w domu aby go wyrównać. Możesz odesłać ich do mojego artykułu o tym jak ćwiczyć 4 umiejętności językowe.

Dawaj czas na zastartowanie: nie każdy jest rannym ptaszkiem i nie każdy potrafi zacząć mówić na dowolny temat tak po prostu. U dorosłych występuje silny lęk przed ośmieszeniem i kompromitacją. Wytłumacz, że błędy są totalnie ok i że przyspieszają one naukę.  Bardzo zachęcaj do pracy, mówienia, robienia ćwiczeń (zachęcaj do wszystkiego). Grunt to nie zniechęcić – dorośli zniechęcają się tak samo szybko jak dzieci. Wystarczy, że poczują, że materiał jest „za trudny” albo idziecie „zbyt szybko” i już możesz mieć problem z opuszczaniem zajęć. Bądź wrażliwy na feedback (często musisz się go domyślić). Efekt zależy bowiem od motywacji słuchaczy. Pytaj o ich zainteresowania i proś o współudział w lekcji. Więcej możesz dowiedzieć się tu:

JAK JA TO ROBIĘ:

Na początku kursu rozdaję jasne wymagania (np dotyczące NOTATEK czy KSERÓWEK), gramy w gry, na zajęciach jest dużo śmiechu i zabawy. Staram się być bardzo pozytywną osobą, otwartą na potrzeby i propozycje uczniów. Zachęcam uczniów i bardzo dużo chwalę, głównie za starania, później za postępy. Cieszę się z każdej poprawnej odpowiedzi. 

W biznesowym angielskim skupiaj się na słownictwie i elicytuj więcej niż nauczaj

Tak jak pisałam wcześniej: uczniowie pochodzą z różnych kursów, mają różne doświadczenia i wiedzę – użyj jej! Kiedy ktoś zapomniał słówka nie podawaj go na tacy: spytaj innym uczniów. Wprowadzasz nowy temat? Elicytuj słówka. Tak samo, kiedy uczeń użył słówka, które dawno zna, np „buy” – zapytaj o synonimy jego i grupy. Jak uczyć się słówek? – wyślij uczniom TEN ARTYKUŁ.

Więcej czytaj tu: Chcesz poznać Business English? Oto, czego możesz się spodziewać

JAK JA TO ROBIĘ

Elicytuję. Wymagam notatek i organizacji w kserówkach. Skupiam się na słownictwie i robię kartkówki z definicjami. O tym, dlaczego warto uczyć się definicji przeczytasz TU.

W Business English skupiaj się na skillach i interakcjach: wprowadzaj dużo interakcji, nie tylko T-Ss

Nauka języka biznesowego to nauka biznesowych skilli. Twoi uczniowie (przynajmniej NIE WSZYSCY 😉 ) nie uczą się języka dla przyjemności, ale do tego, żeby języka autentycznie używać. Twórz więc do tego jak najwiecej sytuacji. Najlepiej będzie, jeśli praktycznie co lekcję wprowadzisz pairwork albo pracę w grupach. Staraj się być niewidoczny przez jak największą część lekcji, tzn nie zwracaj na siebie uwagi. Jak to zrobić? Dawaj dużo okazji do interakcji.

Sprawdź : 

6 skilli, których powinieneś nauczyć uczniów BE

JAK JA TO ROBIĘ

Używam pairworków dt różnych tematów jako rozgrzewki na początku lekcji (uczniowie mają motywację aby się nie spóźniać). Przygotowanie do pracy w grupach bardzo często zadaję do domu: na lekcji po prostu odgrywamy scenkę/robimy dyskusje itp. Oszczędzam przy tym dużo czasu.

Dawaj dużo okazji do ćwiczenia materiału – nie leć z kursem, bo mniej znaczy więcej

Szybkie tempo może motywować, ale generalnie demotywuje. Ważniejsze jest to, aby materiał był zrozumiany, zapamiętany i przećwiczony a nie ZROBIONY. Lepiej zrobić z grupą mniej, ale dokładniej. Jeśli okaże się, że zaplanowałeś za dużo na ten semestr, to poinformuj uczniów, że lepiej będzie część przełożyć na później. Nie pozwól na to, aby mieli przerobiony po łebkach materiał i luki w wiedzy. Ciężko je potem załatać. Ustalcie z czego rezygnujecie i dlaczego to robicie. Dla ich dobra 🙂

JAK JA TO ROBIĘ

Zadaję dużo do domu i oczekuję solidnej pracy samodzielnej. Odpowiedzi wysyłam mailem, zadania każę sprawdzać i tłumaczymy niepewności i zawiłości. Zawsze sprawdzam, czy zadanie jest odrobione, czasem sprawdzam na wyrywki. Spisuję błędy słuchaczy, aby wiedzieć co mogę przygotować na kolejne zajęcia. 

A co robisz Ty, Nauczycielu BE? 🙂 Jakich porad udzieliłbyś nam wszystkim?