Engspiracje Biznesowe: o czym należy pamiętać zaczynając uczyć Business English?

Nauczycielu! Mam dla Ciebie 6 wskazówek jak zacząć uczyć biznesowego angielskiego. Jeśli dopiero zaczynasz uczyć BE, chcesz doskonalić swój warsztat oraz dzielić się doświadczeniem – ten post jest dla Ciebie 🙂 Zanim zaczniesz pracować z grupą chcącą się uczyć biznesowego angielskiego musisz pamiętać o tych 6 rzeczach.

  1. To prawdziwy challenge i dlatego nie możesz nigdy przestać się uczyć

Choć to dwa różne światy, w biznesowym angielskim jest bardzo dużo języka formalnego, podobnie jak w academic English. To sprawia, że BE jest trudniejszy niż GE na tym samym poziomie. Twoi uczniowie mogą być na poziomie B2 jeśli chodzi o General English, ale na poziomie B1 jeśli chodzi o słówka biznesowe. Tak samo może być z Tobą: możesz być świetny z generala ale nie wiedzieć nic o biznesowym. Jeśli rzucisz się na głęboką wodę, to będziesz czuć się zagubiony, szczególnie jeśli nie masz nic wspólnego z biznesem. A nawet jeśli nauczasz angielskiego już kilka lat, to ZAWSZE znajdzie się coś o czym nie wiedziałeś, słówko, którego nie znasz albo pojęcie którego nie słyszałeś. Cóż mogę powiedzieć: welcome to Business English. Aby być w stanie prowadzić takie zajęcia musisz przede wszystkim bardzo dużo wiedzieć, szukać, doszkalać się. Warto inwestować w siebie, kupować książki anglojęzyczne dt. konkretnych działek biznesu, chodzić na kursy, robić studia podyplomowe. Ze swojej strony mogę bardzo polecić Business Studies na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. 

2. Dostosuj się całkowicie do potrzeb uczniów

Uczniowie w grupach BE mają różne doświadczenie (bo znają już BE albo nie znają go wcale) ale też różny poziom językowy i różnie rozwinięte skills. Nie muszę mówić, że grupa powinna być jak najlepiej dobrana i zbliżona w swoich potrzebach i umiejętnościach. Czasami jednak, uczniów jest na tyle mało, albo na tyle się różnią, że nie jest możliwe ich idealne dopasowanie. Dlatego właśnie nigdy nie przychodź na zajęcia z założeniem, że np „to grupa B1+”, nawet jeśli taką informację dostałeś od koordynatora. Sprawdź ich sam, zrób kilka lekcji wstępnych na których sprawdzisz i ocenisz ich skille, jak bardzo rozwinięte jest słuchanie, mówienie, czytanie i pisanie u całej grupy i poszczególnych uczniów. Jeśli przyjdziesz na zajęcia ze swoimi założeniami, to może być tak, że zajęty planowaniem i pochłonięty wirem przygotowań do rozpoczęcia kursu zaplanujesz… nieadekwatny do potrzeb uczniów plan kursu.

Warto robić również ankiety Need Analysis i pytać wprost co uczniowie chcieliby robić. Możesz od nich uzyskać znacznie cenniejsze informacje niż z jakichkolwiek innych testów 🙂

3. Pozwól decydować uczniom

Ty wiesz jak uczyć, ale to uczeń wie czego potrzebuje. Pytaj wprost i oczekuj szczerych odpowiedzi. Dorośli uczniowie mają tę zaletę, że zwykle (choć nie zawsze) są bardziej świadomi swoich potrzeb i braków, dlatego możesz od nich usłyszeć: nie rozumiem passive voice, chciałabym powtórzyć słownictwo związane z urlopami, róbmy pairworki. Nie tylko weź to pod uwagę, ale również zaplanuj wg tego kurs. Im szybciej odpowiesz na potrzeby uczniów, tym bardziej będą oni zmotywowani do pracy, bo będą wiedzieli, że po pierwsze nie tracą czasu a po drugie, że autentycznie się angażujesz. 

Pod koniec zajęć (nie każdych oczywiście) miej propozycje na kolejną lekcję i pozwól uczniom zadecydować: robimy to czy to? Czasem będziesz się skłaniał ku jednej z opcji a Twoi uczniowie mogą entuzjastycznie zareagować na drugą. Po prostu zrób z nimi to, co bardziej chcą. 

4. Skróć dystans ale pozostań profesjonalistą

Nie tylko integruj grupę, ale zintegruj SIĘ z grupą. Nie twórz dystansu Nauczyciel – Uczeń, bo może mieć to niekorzystny wpływ na komunikację z Tobą i naukę w grupie. Musicie być w koleżeńskich, choć profesjonalnych stosunkach. Pamiętaj o tym, że jesteś częścią ich drużyny i przede wszystkim pozwól im odczuć to, że Ty też grasz po ich stronie i zależy Ci na ich sukcesie. Nie bój się przejść na Ty, żartować, być bardzo uprzejmym, przyjacielskim i pomocnym – uczniowie odwdzięczą się większą motywacją i uwagą na lekcji. 

Oczywiście, nie przesadzaj. Musi być wiadomo, że jesteś wymagający, to co mówisz musi być jasne i stanowcze, ale nie autorytarne i belferskie. Typową szkołę zostawiamy w typowej szkole. Traktuj uczniów tak, jak sam chciałbyś być traktowany: bądź punktualny, szanuj ich czas, nie marnuj zajęć na głupoty. Angażuj się, pracuj ciężko i wymagaj tego samego od uczniów.

Pamiętaj też o odpowiednim ubiorze. W szkole językowej możesz przyjść na luzie, ale eleganckie ubranie, uczesanie i makijaż wysyłają wiadomość: „szanuję Ciebie i Twoje cele, jestem profesjonalistą, pomogę Ci w rozwoju”.

5. Ustalaj cele miesiąca, semestru i roku ale bądź elastyczny

Kiedy pozwalasz uczniom decydować, możesz bardzo łatwo odbiegać od planu, dlatego miej spisane cele zawsze przy sobie. Cele krótkoterminowe mogą być zmienne i elastyczne. Miej w głowie duży obraz, nie trać z oczu celu długoterminowego i spraw, aby cele poszczególnych miesięcy prowadziły Cię do celów semestru i roku. Bądź managerem kursu i kapitanem statku! 🙂

Nie zapominaj, że cel powinien być szczegółowy. Jeżeli napiszesz: „get better at speaking” to jest to zły cel, bo o niczym nie mówi, nie da się go zmierzyć. Więcej o formułowaniu celów przeczytasz TUTAJ

6. Używaj profesjonalnych materiałów ale nie zapomnij też o wprowadzaniu zabaw 

Profesjonalne materiały oznaczają nie tylko książki znanych wydawnictw, ale zwracaj uwagę przede wszystkim na źródła internetowe: niech będą to wartościowe źródła i materiały a nie „zapchaj dziury” z błędami. Niestety, bardzo dużo tego w internecie.

Pamiętaj, że kurs z dorosłymi nie oznacza, że nie lubią się oni bawić. A nie ukrywajmy, biznesowy angielski potrafi znużyć, bo jest ciężki i wymagający. Spraw, by kojarzył się raczej z zabawą, niż z męką 😉 Im bardziej zaangażujesz się w przygotowywanie gier, tym większą motywację będą mieli Twoi uczniowie aby wstać na lekcje o 7 rano 😉 

Jakie wskazówki dodałbyś do tej listy? 🙂