Uczeń vs. kserówki, czyli jak ogarnizować materiały, które dostajesz na lekcji.

Kiedy sprawdzamy pracę domową, zawsze znajdzie się uczeń, który wyciąga ogromny plik papierów i grzebiąc, grzebiąc mówi : „Tak, tak, ta kserówka GDZIEŚ TUTAJ MUSI BYĆ”. Uśmiechasz się? Znasz takiego ucznia? A może to TY nim jesteś? 😛

Dobry nauczyciel adaptuje materiał na lekcji i rozdaje dodatkowe materiały. To dobrze. Co jeśli tych materiałów jest już tyle, że tracisz nad nimi kontrolę? -to źle. Jak organizować materiały, które dostajesz na lekcji angielskiego? Odpowiedź w tym artykule 🙂

Uczen vs. kserowki.png

Zasada nr jeden dotycząca nauki czegokolwiek:

im więcej organizacji i ładu tym lepiej.

Analogicznie: im więcej chaosu, tym gorzej. Nie pozwól sobie na dezorganizację, bo ona przeszkadza w nauce. 

Te słowa zawsze powtarzam moim uczniom, ale spotykają się z różnym odzewem. „Pani Olu, ja całe życie tak miałem, całe życie notatki na kartkach i kserówki i wszystko ładnie ogarniam”. Tak się tylko wydaje tym, którzy nie próbują się organizować, bo nie widzą różnicy. Albo myślą, że organizacja zajmuje dużo czasu i wysiłku. Niekoniecznie.

Kilka koszulek, które ze sobą nosisz, kilka spinaczy spinających materiały – to za mało.

Kiedy już zdecydujesz się, że będziesz wprowadzał ład w swoich kserówkach, zwykle idziesz do sklepu i kupujesz teczkę/segregator/koszulki/zeszyt A4/plastikowy folder czy cokolwiek innego. Spójrzmy na możliwe rozwiązania i ich zalety i wady.

Teczka

(+) Tania, lekka, da się zginać, można wkładać duże kserówki (A4) jak i małe, jeśli używasz koszulek, możesz podpisywać i grupować kserówki

(-) Szybko się niszczy, małe kserówki się gubią, chaos masz nadal, tylko spięty kartonikiem z gumką.

Moja ocena: Teczka to bardzo słaba opcja.

Segregator

(+) twarda okładka chroniąca materiały, jeśli używasz koszulek, możesz podpisywać i grupować kserówki

(-) wielki, ciężki, nie zgina się, jeśli nosisz w nim często materiały, to koszulki drą się przy dziurkach a jeśli nie używasz koszulek, to niszczy się kserówka

Moja ocena: Segregator jest kiepską opcją.

Plastikowa zapinana teczka składająca się z kilkunastu zakładek

(+) wygląda elegancko, nie niszczy się, możesz nadać zakładkom tytuły i tam wkładać papiery

(-) duża, twarda, zamiast jednego chaosu masz kilkanaście mniejszych, kategorii szybko zaczyna brakować, teczka szybko się wypełnia, więc za chwilę potrzebujesz kolejnej,

Moja ocena: To tylko bajer do segregowania papierów domowych.

Plastikowy folder do którego można wpinać koszulki

(+) ochrania koszulki, zgina się, możesz go włożyć do torby, trzyma wszystko razem, jeśli używasz koszulek, możesz podpisywać i grupować kserówki

(-) łatwo się zagina, koszulki drą się przy dziurkach a jeśli nie używasz koszulek, to niszczy się kserówka bo nie chroni brzegów, szybko zaczyna brakować miejsca

Moja ocena: Folder do którego można wpinać kserówki to całkiem dobre rozwiązanie, zdecydowanie lepsze od powyższych. Nie jest jednak idealne.

Zeszyt i klej

(+) kserówkę wklejasz koło korespondujących notatek; zeszyt masz zawsze przy sobie, więc i kserówki; wkleisz każdą kartkę, nawet małą, łatwo odnajdziesz się w lekcjach, bo wprowadzasz ład i konsekwencje.

(-) metoda bardzo szybko zapełnia zeszyt, więc będziesz musiał często go zmieniać; musisz kupować klej; 

Moja ocena: Uczeń vs kserówki 1:0. Sama korzystałam z niej w szkole i na studiach i nauczyłam jej moich uczniów. Bardzo dobrze się sprawdza, bo wszystko masz w jednym miejscu, kserówki nie gubią się, wprowadzasz porządek do notatek. Spójrz na zdjęcia mojego zeszytu ze studiów i moje komentarze do nich:

Karteczka, którą dostaliśmy na ćwiczeniach i notatki z ćwiczeń / tej karteczki. Wszystko w całości. Zwróć uwagę na kolory, wyróżnienia i przejrzystość notatki. Jak robić notatki?

Płynne przejście z tego co robiliśmy na zajęciach do powtórzenia.

Notatki z ćwiczeń i przyklejona karteczka zgięta w pół, żeby nie zajmować miejsca. Karteczka przyklejona w takim momencie i miejscu, że koresponduje z tym, co aktualnie czytasz w notatkach.

Jednym ruchem otwierasz kartkę i przypominasz sobie co robiliśmy na ćwiczeniach.

Słowo końcowe:

Na studiach wszyscy się ze mnie śmiali: „masz zeszyt jak w podstawówce”, ale przed sesją wszyscy chcieli go pożyczać na ksero. Nie dość, że miałam świetne notatki, to jeszcze nie pogubiłam kartek i, co więcej, były one chronologicznie wklejone, więc łatwo było się odnaleźć. Niektórzy zainspirowali się i zaczęli robić to samo i nie dziwi mnie to, bo to zdecydowanie najlepszy sposób na radzenie sobie z kserówkami

Metoda wklejania kserówek do zeszytu sprawdza się bardzo dobrze ze wszystkimi moimi uczniami. W pracowni zawsze mam kilka klejów, żeby kartki wklejać na bieżąco.

Jeśli podoba Ci się ten wpis, dowiedz się też Jak robić notatki?

Jedna uwaga do wpisu “Uczeń vs. kserówki, czyli jak ogarnizować materiały, które dostajesz na lekcji.