SKILLS: Speaking: Jak nauczyć się mówić po angielsku?

Dzisiejszy post będzie trochę długi ale warty przeczytania, bo być może otworzy Ci oczy na kwestie związane z nauką języka o jakich nawet nie miałeś pojęcia. Po przeczytaniu posta powinieneś dowiedzieć się jak to wszystko powinno wyglądać, co musisz zrobić, żeby nauczyć się mówić i jakie rzeczy będziesz musiał zmienić (głównie w swojej głowie) aby ZASKOCZYĆ z mówieniem 🙂 Usiądź wygodnie i zrelaksuj się. Pora rozpocząć nowy rozdział w nauce angielskiego 🙂

Czy powiedziałeś sobie kiedyś/słyszałeś taką opinię od innych: 

  • Mam złe wspomnienia z nauczycielami, dlatego chodzę na korepetycje do Pani Krysi, dwa lata była w Anglii.
  • Najlepszy do nauki angielskiego jest native speaker.
  • Nie muszę robić nic więcej, tylko konwersacje. Chodzę na zajęcia raz w tygodniu i to wystarczy.
  • Chcę uczyć się tylko mówić od poziomu zero. Zero książek, kserówek, tylko mówienie! To najlepsza metoda.
  • Najlepsza jest nauka w pojedynkę, ja i nauczyciel, bo w grupie nie da nauczyć się mówić.
  • Muszę od razu mówić całkowicie poprawnie, ponieważ utrwalę błędy.
  • Bo to trzeba wyjechać za granicę, żeby tam nauczyć się mówić, w kraju to się człowiek nie nauczy.

Jeśli tak, to od razu powiem Ci, że jeśli wierzysz w to, że powyżej wymienione zdania mogą przybliżyć Cię do celu i do nauczenia się angielskiego, to jesteś w błędzie. Zaraz powiem Ci dlaczego.

Speaking- Jak nauczyc sie mowic-.png

Zdaj się na nauczyciela

Aby nauczyć się mówić po angielsku potrzebujesz przede wszystkim nauczyciela. To najszybsza i najbezpieczniejsza opcja. Bo kto inny ma kontrolować Twoje błędy? Teoretycznie, chodzi o drugą osobę, która zna angielski na dobrym poziomie. Tak więc, TEORETYCZNIE to  może być Twój kuzyn, który pracował w Anglii, albo studentka zaocznej ochrony środowiska. Ja jednak radzę Ci, abyś wybrał kogoś, kto na nauczaniu się zna, bo to po pierwsze przyspieszy proces nauczania a po drugie zagwarantuje Ci zajęcia na odpowiednim dla Ciebie poziomie, oraz pewność, że uczysz się POPRAWNYCH form i użycia słówek. Podobnie jest z  nauką z native speakerami.

Wielu osobom wydaje się, że najlepiej będzie, jeśli załatwią sobie zajęcia z native speakerem. Faktycznie, jest to dobry pomysł, bo otworzysz się na język, usłyszysz dużo zdań i sformułowań, które Twój native będzie powtarzał (a przez to i Ty), będziesz nie jako zmuszony wypowiadać się po angielsku. Super. Pamiętaj jednak o tym, że Twój native powinien wiedzieć jak uczyć, mieć skończony kurs nauczycielski, typu CELTA albo najlepiej studia nauczycielskie. Warto to sprawdzić, żeby nie okazało się tak, że Native po prostu jest w stanie posługiwać się językiem i co prawda nauczysz się angielskiego, ale razem z…. błędami. Wielu z nich, to po prostu zwykli ludzie, którzy wyjechali w podróż po świecie i którzy używają słów i zwrotów podobnych do naszego „poszłem”, „lubiałem”, „co tam pisze” itp. Wkrótce Ty też zaczniesz tak mówić. Kwestia tego, że nauczać powinien ktoś do nauczania przygotowany i w tym kierunku wykształcony jest dla mnie sprawą bezsprzeczną i zasługującą na osobny post w przyszłości. Ale nie o tym teraz.

Zdaj się na siebie

Posiadanie nauczyciela to pewna konieczność (bo z kim masz rozmawiać, mówić sam do siebie?) ale nie zagwarantuje Ci, że nauczysz się mówić. Najwięcej pracy musisz oczywiście wykonać sam. Poniżej znajdziesz sposoby, które zagwarantują Ci sukces 🙂 

1. Zacznij od tzw. zanurzenia się w języku

Wracając do domu nie włączaj informacji, tylko BBC. W samochodzie pora na audiobook. W pracy nie puszczaj radia, tylko ściągnij sobie całą serię podcastów na interesujący Cię temat. Piątkowy wieczór rozpocznij tradycyjnie filmem, ale po angielsku (może być z napisami). Komórka obowiązkowo przestawiona na angielski, tak samo wszystkie urządzenia. Szukaj możliwości do interakcji z ludźmi, którzy mówią tylko po angielsku. Szukaj bezpłatnych konwersacji (w każdym większym mieście) i chodź na nie regularnie. Załóż konto na Duolingo i zamiast przesiadywać na Facebooku wykorzystuj poznaną wiedzę z innymi ludźmi. Mamy to? -super. Lecimy dalej:

2. Nauczysz się mówić, jeśli będziesz słuchał

Innej drogi nie ma. Jeśli chcesz się nauczyć mówić – słuchaj. Jeśli chcesz się nauczyć pisać – czytaj. Proste zasady i proste wyniki. Jeśli nigdy nie słuchasz niczego po angielsku, to jak masz nauczyć się mówić? 😛 -to sytuacja z którą spotykam się najczęściej: „Tyle lat Pani Olu i niczego się nie nauczyłem. Nie potrafię nic powiedzieć.” „A ile godzin w tygodniu słuchał Pan czegoś po angielsku?” „No nigdy. Niczego w sumie” – no właśnie. Jeśli niczego nie robisz, niczego nie osiągniesz. Nie załamuj się, tylko włączaj BBC Radio 4 albo cokolwiek innego, co będzie do Ciebie gadało i czego będziesz mógł pasywnie słuchać przy myciu garów 🙂

3. Podczas nauki poprzez słuchanie zwróć uwagę na elementy takie jak:

  1. MELODIA I RYTM – język to melodia, która ma swój własny rytm. Staraj się go naśladować. Najpierw powtarzaj, przejaskrawiaj ją po to, aby weszła Ci w krew. Obcokrajowców można poznać nie tylko po akcencie, ale też po tym, że mówiąc po angielsku zachowują melodię i rytm swojego języka. Nie wierzysz? Przypomnij sobie obcokrajowców mówiących po polsku.
  2. WYMOWA – to nieprawda, że się nie liczy i że „byle będę mówić, może być kali jeść, kali pić”- na samym początku tak, ale później musisz zacząć ćwiczyć swoją wymowę. Dzieci do 12 roku życia są w stanie wypracować w każdym języku wymowę native speakera. Dzieje się to za sprawą krtani, która nie zajęła jeszcze swojego miejsca i może się ustawić na poziomie ułatwiającym wymowę różnych języków. Mówi się, że jeśli zaczałeś naukę języka później, nie masz zbytnio szans na taki akcent. Istnieje jednak światełko w tunelu. Po pierwsze, jeśli masz talent muzyczny, to oczywiście nie musi być to regułą. Po drugie Adrian Underwood (zapraszam Cię do obejrzenia jego wykładów na Youtube, są niesamowite) „wymowa jest fizyczną aktywnością”, co oznacza, że może być ćwiczona, wyćwiczona i w końcu mistrzowsko opanowana. Dla Underwooda wymowa to nie talent czy zdolności, ale …ćwiczenia fizyczne. A więc: ćwicz 🙂
  3. INTONACJA – wznosząca czy opadająca? Zwykle zależy od tego, czy zdanie jest pytaniem czy zwykłym zdaniem, ale nie tylko. Intonacja może być zależna od tego, co naprawdę myśli wypowiadający je: „That’s interesting.” – z intonacją wznoszącą (mówisz tak, jakbyś był zdziwiony) brzmi jak zaciekawienie. To samo zdanie z intonacją opadającą (mówisz tak, jakby brakowało Ci tchu/energii) oznacza, że wcale Cię to nie interesuje. 
  4. ELIZJA – występuje nie tylko we francuskim 🙂 Elizja to połączenie się wyrazów, najprostsze masz w przykładzie: ‚an egg’ – pierwsze słowo kończy się na spółgłoskę ‚n’ a drugie zaczyna na samogłoskę ‚e’. Kiedy będziesz je wymawiał, nie mówisz jak robot („AN. EGG.”) tylko dwa słowa wymawiasz jak jedno. Spójrz na całe zdanie: ‚I live in an old house’ – zapewne usłyszysz to jako dwa słowa (transkrypcja wyglądałaby tak: /aɪlɪvɪnənəʊld haʊs/). Dlatego właśnie trudno jest zrozumieć to, co słyszysz. Kiedy będziesz świadomy tego zjawiska i w głowie będziesz starał się rozbijać zbitki słów na pojedyncze wyrazy, będzie Ci zdecydowanie łatwiej oswoić się z językiem. Łamańce językowe czy piosenki są również bardzo dobrym sposobem na zauważenie i ćwiczenie tego zjawiska 🙂

Dopiero wtedy zastanawiaj się nad AKCENTEM. Koleżanka po fachu opowiadała mi o uczniu, który zaczynał naukę od zera a każdą lekcję zaczynał pytaniem: „Pani Kasiu, jaki akcent wybrać? Brytyjski czy amerykański?” 🙂 to kwestia do przemyślenia później, póki co zadbaj o wszystkie punkty powyżej 🙂

Kilka sposobów na słuchanie przedstawiłam Ci w punkcie pierwszym, o innych sposobach pisałam już wcześniej. Przeczytaj o tym również tutaj (hiperłącza): 

4. Rób notatki

Usłyszałeś ciekawe sformułowanie? – zapisz je. Nauczyłeś się słówka, które może Ci się przydać? – zapisz zdanie, które możesz z nim ułożyć, przyda Ci się! Generalnie zasada podczas nauki powinna być taka:

Nowe słówko zapisujemy od razu w zdaniu, które może nam się przydać.

Tłumaczenie: angielskie słówko – polski odpowiednik to rozwiązanie, które powinno odejść do lamusa.

Kiedy uczysz się gramatyki: wykorzystaj konstrukcję do zdań, których możesz użyć w codziennym życiu. Dajmy na to Present Perfect: dowiedziałeś się, że możemy go używać do opisywania doświadczeń życiowych – opisz swoje! Zamiast przepisywać zdania z podręcznika „Tom has been to the USA” napisz: „I haven’t been to the USA (yet) but I have been to Romania„. Jeśli na lekcji pojawiło się 10  nowych słówek, to piszesz z nimi 10 nowych zdań, które mogłyby Ci się przydać w rozmowie z obcokrajowcem, opowiadaniu o sobie, o przyjaciołach i tak dalej.

Pisanie podczas nauki mówienia to nie tylko sztuka dla sztuki. Notatki pomogą Ci ogarnąć materiał i ułożyć go sobie w głowie od razu wkładając słówka do odpowiednich szufladek. W razie konieczności szybciej wyciągniesz z nich dobry odpowiednik:) Co więcej, im więcej zapisujesz tym bardziej widzisz efekty swojej pracy i wyrabiasz w sobie nawyk pracy nad językiem.

4. Po trupach do celu, czyli nie bój się błędów

„Każdy uczy się na własnych błędach”- słyszałeś takie powiedzenie? To, że robisz błędy świadczy o tym, że się uczysz. Najważniejsze jest to, że przekażesz o co Ci chodzi i na tym się skup. Jeśli pomylisz się i zostaniesz poprawiony zapisz poprawne zdanie i wykuj je na pamięć. Generalnie nie bierz siebie zbyt poważnie. Pomyliłeś się – i co z tego? Kogo to obchodzi? Kto będzie to pamiętał? Nikt. 

Więcej o tym jak nie bać się błędów przeczytasz w kopniaku: https://engspired.wpcomstaging.com/2017/02/15/jesli-potrzebujesz-kopa-do-nauki/

5. Mówienia ucz się w grupie na swoim poziomie

Myślę, że powinno powstać również inne powiedzenie: „każdy uczy się na CUDZYCH błędach” – słyszysz, że koleżanka zrobiła  błąd, więc w głowie od razu go sobie poprawiasz. Jeśli nie, to nauczyciel zwróci na niego uwagę i omówi go z Wami. Czyli, dzięki temu, że ona się pomyliła, nie pomylisz się już Ty. Co więcej, koleżanka może mieć całkiem duży zasób słownictwa i to od niej możesz się uczyć. Kiedy ona użyje słówek, których Ty już dawno zapomniałeś, odświeży Ci się pamięć. Nauczycielowi nie zawsze starcza czasu, żeby powtarzać wszystkie zwroty, których się nauczyliście, ale Twoi znajomi z kursu zrobią to za niego. Razem z innymi posiadacie wspólne źródełko słów, z którego można tylko czerpać. Nie daj więc sobie wmówić, że nauka w grupach to zło. Grupy do 6 osób dają spore możliwości pracy i rozwoju, SZCZEGÓLNIE jeśli chodzi o speaking. Serio, mówię to jako nauczyciel.

6. Zapisz się na kurs skupiający się na mówieniu

Ostatnio najczęściej słyszę: „Chcę nauczyć się angielskiego od zera, jedynie poprzez konwersacje. Żadnych książek! Tylko mówienie!”. Hmm. Jak chcesz się nauczyć „tylko mówić”, to zrobisz z siebie językowego analfabetę. Gdy pojedziesz za granicę, to będziesz musiał umieć przeczytać choćby pojedyncze słówka, żeby móc się porozumieć. Jak miałbyś je przeczytać, jeśli tylko byś je słyszał? To jak wysłać dzieciaka, który jeszcze nie czyta, ale przecież mówi po polsku, żeby poszedł i porozumiał się np. na lotnisku (gdzie przecież wszędzie są też polskie napisy). No głupota. Nawet jeśli zapiszesz się na kurs audiolingwalny, który niby skupia się na mówieniu – będziesz musiał czytać i pisać. Konkluzja: nie wymyślaj swoich metod, bo ludzie, którzy się na tym znają (podkreślam: znają się na tym) zrobili to za Ciebie. Nie bądź mądrzejszy od nich. To brak pokory.

7. Talent do języka ma każdy, dosłownie KAŻDY z nas

Gdyby tak nie było, nie opanowałbyś nawet polskiego, bo dla Twojego mózgu każdy język jest tak samo łatwy/trudny do nauczenia. Nie ma to znaczenia czy jest to język polski, angielski czy chiński, Twój mózg posiada coś takiego jak LAD czyli Language Aquisition Device, który sprawia, że ludzie są w stanie rozumieć język, uczyć się go i porozumiewać ze sobą. 

Mam nadzieję, że tym wpisem przekonałam Cię, że nie musisz stosować radykalnych metod jak wyjazd na drogi kurs językowy za granicą (jeśli chcesz i Cię stać, to super, jedź) aby móc mówić po angielsku. Najwięcej zależy od samego Ciebie i wcale nie musisz jechać do Anglii, żeby w ogóle nauczyć się mówić. Ja sama jestem tego przykładem: nigdy nie mieszkałam za granicą, ale zdałam najwyższy certyfikat językowy C2. Znam za to wiele osób, które w Anglii były i tam pracowały, ale ich angielski jest na niskim poziomie. Jak się pewnie domyślasz, niektórzy z nich udzielają korepetycji. Twój angielski to zasługa Twojej ciężkiej pracy: nie ważne czy tu, czy tam. Słuchaj, rób ćwiczenia i ucz się angielskiego 🙂 Get Engspired. Be successful.

Moją historię z angielskim możesz poznać częściowo TUTAJ. Kiedyś opiszę ją całą. 

Nie zapomnij też przeczytać innych artykułów z serii skills:

Reading: Jak prawidłowo pracować z tekstem?

Writing: Jak nauczyć się pisać?

Listening: Jak prawidłowo słuchać?

Jesteś zmotywowany do nauki angielskiego? Zainteresować może Cię też:

Notatki z lekcji: czemu i jak trzeba je robić?

Uczeń vs. kserówki, czyli jak ogarnizować materiały, które dostajesz na lekcji.