Chcesz poznać Business English? Oto, czego możesz się spodziewać

Twój szef chce abyś poznał angielski biznesowy albo to Ty zdecydowałeś rozpocząć nowy rozdział w nauce języka. W końcu to coraz popularniejszy kurs a o Business English mówi się nawet wśród znajomych. Decyzja podjęta: i Ty zabierasz się za naukę! Zapisałeś się już nawet na zajęcia i przed pierwszą lekcją obgryzasz pazury, bo nie wiesz czego się spodziewać. Nie panikuj, zaraz wszystkiego się dowiesz 🙂

Czego możesz się spodziewać zaczynając zajęcia Business English-

Czego możesz się spodziewać zaczynając zajęcia Business English?

  1. Nauki nowego języka

    Tak, jakkolwiek śmiesznie by to teraz nie brzmiało, odkryjesz całkiem nową dziedzinę, w której będziesz się poruszał jak nowicjusz. Możesz poczuć się przytłoczony, bo zewsząd będą Cię bombardowały nowe wyrażenia i z pewnością poczujesz, że masz tyle do roboty, że nie wiesz za co się złapać. Spokojnie – to minie. Jeśli nie wiesz co robić: rób cokolwiek, ale rób. Co to znaczy? Po prostu zacznij się uczyć. Powoli, ale regularnie idź do przodu 🙂

  2. Dużo (bardzo) dużo pracy

    Oczywiście wszystko w zależności od tego jak zajęcia prowadzi Twój nauczyciel. Jeśli jednak trafiłbyś na mnie, to nie licz na to, że Ci odpuszczę 😉 W końcu to moja praca! Do rzeczy: jeśli oczekujesz efektów, to musisz wykonać bardzo dużo pracy własnej. Nauka biznesowego angielskiego polega głównie na wkuwaniu słówek i wyrażeń i to musisz zrobić aby samodzielnie poruszać się w biznesowym środowisku. Tę pracę musisz wykonać sam, bo robisz ją dla siebie. Chyba nie muszę Ci mówić. Już teraz załóż porządny zeszyt i prowadź notatki. Kup porządną teczkę i segreguj kserówki. Pisz na nich daty i zszywaj je zszywaczem. Organizuj sj

  3. Odgrywania różnych ról

    Raz jesteś managerem, który ma rozwiązać konflikt współpracowników, potem okazało się, że popsułeś ekspres pierwszego dnia w pracy jako stażysta. A kolejny raz prowadzisz negocjacje dotyczące ofert, następnie musisz odpowiedzieć na skargę klienta – spodziewaj się częstych zmian roli, zaskakujących sytuacji. W role plays oczekuje się od Ciebie nie tylko szybkiej reakcji, ale też tego, abyś skutecznie i możliwie najszybciej załatwił jakąś sprawę. Nie rozgaduj się – teraz nie na to czas. Bądź uprzejmy i brnij do celu.

  4. Czytania trudnych artykułów 

    …sklejonych z samych trudnych i nieznanych słówek, metafor, gry słów, idiomów. Ups. Czytanki w Business English to challenge ale gra jest warta świeczki. Każdy tekst to wartościowy „posiłek” językowy i jeśli wykonasz należycie swoją pracę (o tym jak pracować z tekstem pisałam TUTAJ), to nie ma się czego bać. Po przeczytaniu tekstu może Ci się wydawać, że droga przed Tobą jest bardzo długa, ale nie zrażaj się. Tak jak mówiłam wcześniej: do zrozumienia tekstu biznesowego nie potrzebujesz zbytnio gramatyki a bardziej słownictwa, kolokacji i zwrotów. Ucz się ich zatem!

  5. Trochę …nudy

    Stop. Przed chwilą pisałam o zmianach, o challenge’ach a teraz o NUDZIE? O co chodzi? Hmm, jak by Ci to powiedzieć… Jesteś w pracy 8h, na angielskim rozmawiasz i uczysz się o pracy, po to aby wrócić z pracy i robić zadanie domowe o… pracy. Chyba nie muszę mówić, że to trochę monotematycznie 🙂 Odnajdź pasję w nauce języka, staraj się zainteresować nowymi aspektami języka, może dowiesz się czegoś nowego z artykułów? – utrzymujemy motywację na wysokim poziomie. Wtedy nawet nuda nam nie straszna 🙂

  6. Tego, że się opłaci

    Oczywiście nie zagwarantuje Ci, że po kursie Twój szef da Ci podwyżkę, ale mogę zagwarantować Ci osobistą satysfakcję z wielu różnych powodów. Przede wszystkim z ciężkiej pracy, z odnalezienia się w nowym kontekście, z poradzenia sobie z trudnościami, z otworzenia się na nowe tematy i możliwości jakie daje Ci taki kurs. Takie uczucie warte jest każdej minuty spędzonej nad słówkami, daję słowo! 🙂

Oczywiście kurs biznesowy nie jest dla wszystkich. Jeśli np Twój angielski totalnie kuleje, a Ty stwierdzisz, że metodą na naprawienie sytuacji będzie „nauczenie się czegoś nowego” i lekcje Business English to od razu Cię zastopuję: HALT! Zabierz się za porządne podstawy. Musisz ogarniać co się dzieje, zanim podniesiesz poprzeczkę tak wysoko, że będziesz się miotał jak dziecko we mgle aż zrezygnujesz z angielskiego. Kiedy BE nie jest dobrym pomysłem – napiszę o tym niebawem.