Jak przekuć plany w rzeczywistość?

Niezależnie od tego czy regularnie czytasz moje posty czy też trafiłeś tutaj z mojego facebookowego wydarzenia „W 2017 nauczę się angielskiego” (KLIKNIJ TUTAJ i dołącz) zapraszam Cię do postawienia sobie celu językowego. Czas minie tak czy siak, to Ty decydujesz w jaki sposób go spożytkujesz. Postaw sobie cel i osiągnij go! 🙂

Przeczytanie tego posta pozwoli Ci ułożyć sobie plan na nadchodzący rok oraz uświadomi Ci, że powiedzenie sobie: „nauczę się angielskiego”, „schudnę”, „rzucę papierosy” – to za mało i nie są to dobrze sformułowane cele. Czytanie zajmie Ci około 7 minut. Zainwestuj swój czas i postaw pierwsze kroki na drodze ku znajomości języka 🙂

Podobny post pisałam rok temu, możesz przeczytać go tu: 6 kroków dzięki którym w tym roku nauczysz się języka

w-tym-roku-zainspirowalismy1800

Sprecyzuj swój cel

Jeśli nie wiesz gdzie chcesz zajść- nie zajdziesz NIGDZIE i nie osiągniesz nic. Dowiedz się konkretnie co chcesz osiągnąć. „Nauczyć się angielskiego” – to zbyt ogólne. Co konkretnie chcesz osiągnąć? Chcesz się nauczyć czasów? Mówienia? Chcesz lepiej słuchać? Nauczyć się słówek? – bądź konkretny. Wiesz już? Świetnie!

Weźmy taki przykład:

  • Chcę nauczyć się angielskiego. (cel ogólny, kiepski)
  • Chcę poszerzyć znajomość słownictwa związanego z szukaniem pracy (cel precyzyjny, dobry!)

Rozpisz sobie plan

Cel to nie wszystko: dopóki nie będziesz wiedział co masz robić, nie zrobisz nic. Jeśli powiesz sobie, że schudniesz 10 kg w przeciągu pół roku a potem nie ustalisz dni i godzin ćwiczeń, nie zmienisz diety, to nic z tego nie będzie. Tego chyba nie muszę Ci mówić 🙂 Tak samo jest ze wszystkim innym, chociażby z nauką. 

Masz już cel. Pytanie brzmi: JAK go osiągniesz? Co takiego będziesz robił?  Jak często? Ilu słówek będziesz się uczył każdego dnia? W jaki sposób?Kiedy poznasz, że osiągnąłeś cel? 

Nie omijaj tego etapu. Najlepiej usiądź teraz z ołówkiem i kartką. Rozpisz to, co będziesz robił:

CEL: Chcę nauczyć się słówek na rozmowę o pracę w firmie transportowej (bardzo konkretny cel).

PLAN:

  1. Codziennie będę otwierał słownik tematyczny na dziale praca + transport i będę uczył się 10 słówek wraz z wymową i przykładowym zdaniem z jego użyciem (sam je napiszę i będę prowadził zeszyt).
  2. Zrobię fiszki (słówko po jednej stronie, zdanie z jego użyciem po drugiej), które wrzucę do pustego pudełka po chusteczkach.
  3. Raz w tygodniu będę robił sobie „test” i wyciągał z pudełka słówka. Będę musiał zgadnąć co znaczą i powiedzieć przykładowe zdanie.
  4. Osiągnę swój cel kiedy przerobię wszystkie słówka z wyznaczonych stron i kiedy po zrobieniu sobie testu fiszkowego udzielę 80% poprawnych odpowiedzi.

Powyższy plan jest planem MISTRZA! 🙂 Jeśli to Twój plan, to gratuluję Ci całym sercem 🙂 Uwaga: Twój plan nie powiedzie się, jeśli skończysz na tym punkcie. Czytaj dalej! 🙂

Niech Twój plan stanie się rzeczywistością, przyzwyczajeniem i rutyną dnia codziennego

„Codziennie” – może okazać się nie do zrobienia, jeśli nie narzucisz sobie konkretnego limitu czasu i godzin. Bądź realistyczny. Jeśli już wiesz, że codziennie nie dasz rady, to przysiądź do angielskiego dwa razy w tygodniu, ale porządniej. Jeśli możesz pracować codziennie to świetnie! 🙂 

Narzuć sobie konkretne dni i godziny. „Przed pracą/po pracy”- to nie jest ani dzień ani godzina 😉 Poniedziałki 18:15-19 i czwartki 6:30-7:15 – to już poważne podejście do tematu. Faktycznie jest to poniedziałek po pracy (jesteś realistą, wiesz, że musisz odsapnąć i zjeść obiad, poźniej widzisz jednak 18:14 i otwierasz zeszyt) i faktycznie jest to czwartek przed pracą, pod warunkiem, że wstajesz tych 45 min wcześniej, ogarniasz się, robisz kawę i siadasz do nauki. Jeśli chcesz się czegoś nauczyć, to nie ma w tym żadnej magii, jest praca, praca i jeszcze raz praca! Ale wysiłek się opłaci i przełoży się na lepszą pracę, wyższą pensję i satysfakcję z siebie. Dasz radę tylko RUSZ SIĘ!

Buduj samodyscyplinę

Udowodnij sobie i światu, że jak już coś powiesz, to już zrobisz. Ustaliłeś plan i godziny, to trzymaj się tego. Wyniki zobaczysz w dłuższej perspektywie ale nie zniechęcaj się, bo one i tak przyjdą. A czas minie i tak. Hmm, mówiłam to już? 🙂

Im bardziej Twoje słowa będą się równały czynom tym lepiej będziesz się czuł sam ze sobą, wpłynie to lepiej na Twoje samopoczucie, satysfakcję z siebie, motywację i postrzeganie własnej osoby. Uświadomisz sobie, że jesteś w stanie osiągnąć to co zamierzyłeś. Że jesteś wstanie zrobić WSZYSTKO czego chcesz (pod warunkiem, że masz do tego dobry plan! 🙂 )

Szukaj wsparcia

Jeśli Twoje otoczenie nie uczy się języka i nie uważa tego za coś ważnego, albo co gorsza powtarza Ci: „a po co się męczyć? Po co to? Ja nie mówię po angielsku i żyję”? Co wtedy? 

Najlepiej byłoby, gdybyś zaczął się otaczać ludźmi, dla których nauka angielskiego jest również bardzo ważna, ponieważ mają ten sam cel. Szukaj inspirujących nauczycieli, mentorów, ludzi, którym się udało. Znajdziesz takich chociażby na tym blogu wśród Komentujących i Czytających oraz na fanpejdżu Get Engspired (jest nas ponad 1800! LAJKUJ MNIE ) czy też na wydarzeniu „w 2017 nauczę się angielskiego” (LINK WYDARZENIA) – tam jest nas aż OSIEMNAŚCIE TYSIĘCY!!!! 🙂 

Ze swojej strony mogę zapewnić Ci pełne wsparcie, to w końcu ja założyłam to wydarzenie. Na moim blogu będziesz dostawał dawkę motywacji, ćwiczeń i porad. Dołącz do wydarzenia i polajkuj stronę na FB i bądź na bieżąco! Damy radę.

A TERAZ PRACA DOMOWA 🙂

Bo przeczytanie posta to za mało! 🙂 Chciałabym abyś teraz (tak, teraz!) usiadł i spisał sobie swój cel, plan pracy i dni i godziny w których będziesz ten plan realizował.

Sprawdzę, czy poprawnie ją zrobiłeś (stracisz czas, jeśli np cel będzie nieprecyzyjny) jeśli umieścisz tę pracę domową w komentarzu:

  1. pod postem tutaj na blogu
  2. w poście na wydarzeniu „w 2017 nauczę się angielskiego”
  3. w poście na fanpejdżu Get Engspired
  4. w statusie na fb gdy użyjesz naszego hasztagu: #w2017nauczesieangielskiego 

To co, mogę na Ciebie liczyć? 🙂 Do dzieła! 🙂

tym-razem-sie-uda

19 uwag do wpisu “Jak przekuć plany w rzeczywistość?

  1. Witam,oto mój PLAN:
    1.Cel: Chcę nauczyć się rozmawiać po angielsku o życiu codziennym, tzn, co robię, co u mnie słychać, co lubię, a także chcę umieć zapytać kogoś o to samo.
    Plan nauki:

    1.Od poniedziałku do czwartku w godz 9.00-10.00 będę uczyć się 5 słówek i przykładowe zdanie z ich użyciem, zapiszę je na karteczkach oraz w zeszycie.
    2. Raz w tygodniu w piątki będę robić sprawdzenie poznanego materiału w godz 9.00-10.30.
    3. Każdy dzień nauki będę zaznaczać w kalendarzu na czerwono.
    4.Założę zeszyt do nauki j angielskiego.

    Jestem bardzo mocno zmotywowana i osiągnę założony cel. Ewa

  2. Witam, to mój plan:
    1. codziennie będę uczyć się 10 słówek z listy 1000 słów.
    2. przepiszę wszystkie 1000 słów do zeszytu, jedna strona/jeden dzień
    3. raz w tygodniu (w weekend) będę robić test z nauczonych słówek („narastająco”)
    4. osiągnę cel jak będę mogła napisać prostego maila bez tłumacza google i zacznę się odzywać w języku angielskim.

    cel: CHCĘ SIĘ NAUCZYĆ PISAĆ I MÓWIĆ PO ANGIELSKU DO KOŃCA CZERWCA !!!!!

    a dokładnie jak zacznę mówić po angielsku i nie będzie to poprzedzone panicznym strachem że nie umiem 🙁

    A tak serio to nieumiejętność mówienia po angielsku uważam za porażkę swojego życia już dość długiego.

    1. Wspaniale! Pamiętaj tylko, że samo przepisywanie to mało. Pomysł o fiszkach albo o przyklejaniu karteczek że slowkami w domu.

      Rozumiem, że konkretnie chcesz nauczyć się pisać MAILE (Doprecyzuj cel :)). A o czym chcesz potrafić rozmawiać? -Również Doprecyzuj 🙂

      Aby nauczyć się mówić musisz:
      1. Dużo słuchać
      2. Mieć z kim rozmawiać
      3. Nie bać się. Dziecko się nie boi, tylko próbuje. Powiesz coś źle? Głupio? Nie tak? -I co z tego? 🙂 Powodzenia! 🙂

      1. Dzięki, maile – to głównie w pracy, nie jest tego dużo i nie są skomplikowane. Teraz jakoś sobie radze trochę z pomocą tłumacza googlowego, w każdym razie treść ma sens. Największy mój problem to odezwanie się, zanim otworzę buzię to jestem bliska śmierci. Nie chodzi mi o jakieś fachowe słownictwo, po prostu muszę przełamać barierę. Latem mam zamiar odwiedzić stany i tu by się język przydał 🙂

  3. Witam, oto mój plan:
    Cel: Chcę nauczyć się słówek o życiu codziennym, żeby móc porozumieć się z osobą, która jest z innego kraju, jak i również czasów.
    1. Od poniedziałku do piątku będę się uczyć od 18.00 do 18.30 po 6 słówek.
    2. W sobotę będę sprawdzać zdobytą wiedzę od 08.00 do 8.30.
    3. Założę zeszyt do nauki języka angielskiego.
    4. Osiągnę swój kiedy będę umiała 70% wszystkich słówek.

  4. O to mój plan:
    Cel: Nauczyć się poprawnie rozmawiać po angielsku ( Co tam?, Co lubisz itd.) ponieważ w tym roku w mojej szkole przez tydzień będą obcokrajowcy, a chce się z nimi zaprzyjaźnić.
    1. Od poniedziałku do piątku będę uczyć się słówek z siostrą do 20:00
    2. Założę zeszyt do angielskiego
    3. Wykonam fiszki i wrzucę je do specjalnego pudełka
    4. Jako test w niedziele będę rozmawiać z siostrą po angielsku.
    5. Dodatkowo będę pisać zdania i na głos je wymawiać.
    Cel mam zamiar jak najszybciej wykonać 😉
    Będę ćwiczyć, aż się nie nauczę
    Drugi powód:
    Chce się uczyć angielskiego, ponieważ chce w następnym roku spróbować wyjechać przez tydzień do innego państwa w ramach szkolnego projektu, a jak nie będę umieć angielskiego moje marzenie odwiedzić inne państwo pęknie jak bańska mydlana,a tego nie chce 😉

  5. CEL:
    Chcę swobodnie się rozumieć i mówić, czyli porozumiewać w życiu codziennym i poznać słownictwo prawnicze, co ułatwi mi służbowe kontakty. Chciałabym rozumieć np. wiadomości CNN czy teksty piosenek, filmów.

    PLAN PRACY:
    1. Codziennie będę otwierała słownik i powtarzała słówka i całe zdania– godz. 22-22.30
    2. Zrobię fiszki z poznanych słówek i sposobem ich użycia
    3. Założę zeszyt do nauki ,
    4. wyciągnę z szuflady stary zeszyt i podręcznik ;). W niedzielę przez pół godziny będę powtarzać znane już, ale zapomniane lekcje
    5. Test ze słówek zrobię raz w tygodniu w piątek o 21-22
    6. Do samochodu zabiorę płyty z j. angielskiego i zamiast muzyki przez godzinę w czasie dłuższych podróży, a w czasie dojazdu do pracy – codziennie będę słuchać i starać się powtarzać słowa i zdania.
    7. Raz w tygodniu przez pół godziny posłucham programu w tv w j. angielskim
    8. Cel osiągnę, gdy zacznę mówić w języku angielskim i rozumieć programy w tv. Wtedy odważę się jechać na wymianę za granicę albo szkolenie z j. angielskim.

  6. Cel: Nauczyć się nowych słówek o codziennych sytuacjach
    Plan:
    1. Trzy razy w tygodniu: we wtorek, czwartek i sobotę będę zapisywać po około 10 słówek (wraz z wymową) + 5 zdań z ich użyciem.
    2. Między 17-18 (w powyższych dniach) będę uczyć się tych słówek. Będę zaznaczać słówka, które trudniej jest mi zapamiętać.
    3. W pozostałe dni poświęcę 10-15 minut na powtórzenie słówek i zdań.
    4. W niedzielę będę robić test z zapisanych słówek i zdań.
    Ponadto:
    – założę zeszyt, w którym będę wszystko zapisywać;
    – zdania będę zapisywać w różnych czasach;
    – osiągnę swój cel, jeśli pod koniec roku będę umiała co najmniej 80% słówek z mojego zeszytu.

  7. W zasadzie już pierwszy miesiąc minął, ale na początku roku 2017 roku stworzyłam swój własny plan i:
    CEL: Stworzyć fundament, podstawy w moim języku angielskim (chodzi mi o to, że jestem obecnie na poziomie średnio-zaawansowanym, ale z różnych przyczyn, brak mi podstaw. Mam nadzieję, że mniej więcej wiadomo o co chodzi)

    Zadania:
    1) Codziennie oglądać filmy po angielsku na youtube (mam zasubskrybowanych ok 15 kanałów)
    2) Oglądać filmy/seriale/bajki wyłącznie po angielsku, ewentualnie z napisami
    3) Zamieszczać przynajmniej 5 postów na stronce Lang-8
    4) Rozmawiać codziennie ze sobą po angielsku
    5) Uczestniczyć w zajęciach z fiszkoteką
    6) Przeczytać przynajmniej 10 książek po angielsku (już przeczytałam ok 1 i 1/5)

    Dlaczego to robię?
    1) Ponieważ przez całe życie nienawidziłam angielskiego (głównie przez moje anglistki), a niedawno odkryłam w sobie pasję do tego języka
    2) Interesuje się rzeczami, które nie są za bardzo popularne w Polsce i większość stron/kanałów/blogów jest w języku angielskim
    3) Wiadomo, że angielski jest naprawdę potrzebny w dzisiejszych czasach
    4) Nie chcę żałować za kilka lat, że kiedy miałam okazję, to nie wzięłam się za naukę (w liceum miałam na to szansę i ją zmarnowałam)

    Wiem, że pewnie mam dziwne metody na naukę angielskiego, ale to są moje sposoby, które powoli zaczęłam tworzyć już w roku 2016. Wiem, że czuje się z nimi dobrze, widzę postępy i nie męczę się z nauką. Fiszki nie są dla mnie, gdyż słówka w 90% przypadkach zapamiętuję przypadkowo. Bo gdzieś zobaczę/usłyszę i jakos mi się utrwali. Potrafię uczyć się jakiegoś słówka miesiącami, a nie zapamiętam i nie wykorzystam go, jak słówka, którego nauczyłam się przypadkowo.
    Obiecuję być solidna w postanowieniach!