CLIL. Wyznanie byłej uczennicy.

W moim poprzednim poście pisałam o tym czym jest CLIL. Opisywałam na czym skupia się lekcja, jak uczy się gramatyki i słownictwa a także wymieniałam zalety takiego podejścia do nauczania języka (jeśli Cię to ominęło kliknij TUTAJ). Natomiast jak to wygląda od tej drugiej strony? Jak to jest być uczniem w klasie CLIL? Najlepiej wiedzy zaczerpnąć u źródła: u byłej uczennicy. Zachęcam do przeczytania tego posta.

wyznanie (1).png

Uczono mnie CLILem

Są dwa rodzaje CLILu: soft i hard CLIL. Jestem absolwentką programu IBDP (International Baccalaureate Diploma Programme). To właśnie program oparty na CLILu: język jest tylko narzędziem do zdobywania wiedzy z innych przedmiotów. Jest on jednak wersją CLILu HARD, czyli wszystkich przedmiotów uczy się po angielsku i to przez cały czas. Było to zrozumiałe, bo wszystkie przedmioty, które wybrałam, musiałam zdawać po angielsku: Biology, Psychology, Mathematical Studies, Visual Arts, Theory of Knowledge (Philosophy), English.

Dlatego właśnie należy zaznaczyć, że jeśli przymierzasz się do CLILu, zarówno jako uczeń jak też nauczyciel, to nie przerażaj się, że wszystko będzie wyglądało dokładnie tak. Moje wspomnienia dotyczą wersji hard a jest jeszcze wersja CLILu typu soft, co oznacza, że np. na lekcji muzyki prowadzi się tylko wybrane elementy po angielsku a reszta lekcji jest po polsku. Tak samo na angielskim w wersji soft CLIL możesz wprowadzać elementy innych przedmiotów. Nie będzie to tak absorbujące ani dla Ciebie ani dla uczniów, ale z pewnością poprawi wyniki grupy i podniesie motywację do nauki języka.

Jak to się stało, że wybrałam CLIL?

Wybierając szkołę nie wiedziałam, że będę uczona CLILem 🙂 Podobał mi się program Matury Międzynarodowej (IBDP), zawsze byłam dobra z angielskiego więc stwierdziłam, że to będzie moja wymarzona szkoła: wszystkich przedmiotów będę uczyła się w moim ukochanym języku, dlatego będę miała jakby 8h dziennie nauki języka. I tak faktycznie było, bo językiem wykładowym był angielski. Maturę pisałam również po angielsku, po angielsku trzeba było przygotowywać nagrywane prezentacje i one wraz z arkuszami szły do sprawdzenia w różne strony świata. Egzaminy IB są te same dla wszystkich uczniów we wszystkich krajach.

dsc_0710

(zdjęcie powyżej) moje podręczniki IB 🙂

Jak wyglądają lekcje w klasach CLIL?

Lekcje nie były prowadzone w formie wykładów, a raczej warsztatów, dyskusji, pracy grupowej i w parach. Bardzo ważnym elementem było krytyczne myślenie i kreatywność, które były bardzo ważną częścią oceny ze wszystkich prac i przedmiotów. Czyli nie były to tylko puste słowa, teoria wypisana w dokumentach a realne założenia mające przekład w rzeczywistości.

W jaki sposób uczeń przyswaja wiedzę o przedmiotach w klasie CLIL?

To były normalne lekcje przedmiotu, tylko że po angielsku. Nie ma taryfy ulgowej. W IB świeżak, taki jak ja wtedy, pisze ten sam test i jest tak samo oceniany jak kolega native. Co więcej, te same pytania maturalne dostają wszyscy uczniowie IB na świecie, nieważne skąd pochodzą i jak długo uczyli się angielskiego.

W klasie CLIL chodzi o to, żeby naprawdę solidnie przyswoić wiedzę z danego przedmiotu, więc na tym się skupiamy. Języka jako takiego uczyłam się tylko na angielskim. Np na filozofii nauczyciel nie tłumaczył słówek ani wyrażeń. Po prostu prowadził lekcję. Ani na chwilę nie skupialiśmy się na gramatyce czy słownictwie, chyba, że ktoś miał jakieś pytanie.

Jak uczysz się języka w klasie CLIL?

W IB uczyłam się angielskiego tylko na angielskim. Jednakże, jako, że angielski był obecny cały czas, to najwięcej nauczyłam się go w praktyce, czyli na innych przedmiotach. Każdego dnia wychodziłam ze szkoły z głową wielką jak dynia, pełną nowych słówek, zwrotów i rzeczy do nauczenia. Później wracałam do domu, jadłam i przygotowywałam się na kolejny dzień, co oznaczało uczenie się, pisanie, czytanie i słuchanie po angielsku o funkcjach trygonometrycznych, podziale DNA, wpływie serotoniny na mózg, ontologii i tak dalej. Na początku traktowałam to jak zwykłą naukę języka: wypisywałam sobie słówka, pisałam tłumaczenie i ich przykładowe użycie w zdaniach. To okazało się głupie i zbyt czasochłonne.

dsc_0711

Jak uczyć się szybciej i efektywniej w klasie CLIL?

Pamiętam przygotowania do jednej z pierwszych kartkówek z biologii kiedy to na kolejną lekcję miałam nauczyć się trzech strony A4. Kiedy zaczęłam podkreślać słówka, których nie znam, tłumaczyć je i przepisywać do zeszytu razem ze zdaniami, to okazało się, że przerobienie dwóch akapitów zajęło mi ponad 2h! A oprócz tej nauki miałam jeszcze prace domowe z innych przedmiotów. Wpadłam wtedy pomysł, żeby oszukać czas: wykuję się całych zdań na pamięć, bez szczególnego zrozumienia i przepiszę je na test. To okazało się całkiem niezłe: z kartkówki nie dostałam zbyt wysokiej oceny, bo chodziło o analizę (ach to IB!), ale przynajmniej coś napisałam.

Z czasem, nieznane słówka pojawiały się w różnych kontekstach i zaczęłam domyślać się co znaczą, eksperymentalnie ich używać. Po trzech latach języka nauczyłam się perfekcyjnie i intuicyjnie. Tak jak polskie dziecko uczy się polskiego.

Dyplom maturalny, który uzyskałam, jest równoznaczny z najwyższym certyfikatem językowym C2. CLIL poprowadził mnie na szczyt. 🙂

Czy CLIL to dobry wybór?

To najlepszy wybór! Gdybym mogła cofnąć się w czasie, to nie podjęłabym innej decyzji: tylko CLIL!

Dalszy ciąg przygody z CLILem

Kiedy miałam 11 lat i chodziłam na zajęcia z angielskiego do szkoły językowej pomyślałam sobie, że nie wiem kim będę w przyszłości, ale kiedyś, może w trakcie studiów, będę pracować jako lektor. I PACH, dostałam się na UW nauczanie angielskiego! 🙂 Później, na anglistyce, wybrałam seminarium z CLILa i napisałam magisterkę o programie IB. Obecnie jestem lektorką i nauczam CLILem prowadząć zajęcia z Business English i nie tylko. Historia zatoczyła koło! 🙂

Przy okazji chciałabym pozdrowić wszystkich Nauczycieli i Znajomych z I SLO im. Bergmana na Raszyńskiej 🙂 Więcej o programie IB w moim liceum możecie przeczytać tutaj: http://ibrasz.pl/program-ib/