Tym razem się uda: 7 sposobów na powrót do angielskiego

Po wakacjach jesteś wypoczęty i gotowy na nadchodzące miesiące. Zaczyna się wrzesień, więc pewnie obiecałeś sobie, że wrócisz na zajęcia z angielskiego. Jakiejkolwiek formy nauki nie wybierzesz, czy będzie to profesjonalny kurs z lektorem, czy korepetycje, lub też samodzielna nauka, pamiętaj, żeby nie przeszkadzać sobie w nauce 😉 Co to znaczy? Spójrz poniżej.

siedem-sposobow-na-powrot-do-angielskiego

  1. Postaw sobie cel.

W nauczaniu angielskiego mówimy o zjawisku LENOR, czyli Learning English for No Obvious Reason – Uczenie się Angielskiego Bez Konkretnego Powodu. Sprawa jest oczywista: jeśli nie wiesz dokąd zmierzasz, nigdzie nie dojdziesz. Postaw sobie cel. Czemu się uczysz? Chcesz podwyżkę, zdać certyfikat, czeka Cię egzamin gimnazjalny, matura? -zastanów się. Już wiesz?

Powiedzmy, że czeka Cię matura. Cel, który brzmi: „zdam maturę z angielskiego” jest słabym celem. Czemu? -bo jest zbyt ogólny. Spróbuj inaczej:

  • postaw sobie jasny i konkretny cel: „zdam maturę na 85%”
  • Zapisz cel na kartce.
  • Dopisz sposób w jaki osiągniesz swój cel. Pamiętaj: ma być realistycznie i dokładnie: „Będę chodził na zajęcia w każdy piątek a oprócz tego poświęcę dwie godziny na samodzielną naukę w poniedziałek 19:00-21:00. Codziennie będę czytał e-booka po angielsku”
  • Powieś kartkę na lustrze i rób sobie podsumowanie każdego dnia. Masz widzieć te punkty i skupiać się na nich codziennie. Perspektywa wyrzutów sumienia zmusi Cię do wywiązania się z obowiązku 😉

Przeczytaj więcej o tym jak wyznaczać sobie cel: 6 kroków dzięki którym w tym roku nauczysz się języka

2. Traktuj lekcje priorytetowo i przychodź na nie regularnie.

Wiemy, że jesteś zajęty i oprócz angielskiego masz jeszcze szkołę/pracę/znajomych/siłownie itd. I wiesz co? Każdy z nas ma tyle samo obowiązków i tylko 24h na dobę. To od Ciebie zależy jak wykorzystasz swój czas i czy dopniesz swego 🙂 Pamiętaj, że nauka musi odbywać się regularnie. Nie opuszczaj zajęć z błahych powodów. Kiedy Twoje nieobecności są zbyt częste, Twój nauczyciel nie ma jak Cię uczyć. Co więcej, po jakimś czasie może się okazać, że miarka się przebrała i stracisz dobrego lektora. Tylko regularne lekcje i regularna praca w domu zagwarantują Ci sukces! Uda Ci się nauczyć angielskiego? Sprawdź!

3. Trzymaj się planu półrocza.

Jeśli uczysz się sam, przygotuj sobie taki plan: ile rozdziałów z książki przerobisz we wrześniu/październiku/itd? Ile stron książki przeczytasz? Jeśli chodzisz do szkoły językowej, lektor będzie miał swój plan. Jeśli chodzisz na korepetycje, poproś nauczyciela o plan półrocza. Dobry lektor/korepetytor, który ma przygotowanie metodyczne (wybieraj tylko takich), przygotowuje go sam, po to aby uniknąć sytuacji TENOR, czyli Teaching English for No Obvious Reason (Nauczanie Angielskiego Bez Konkretnego Powodu, porównaj z punktem 1 tego artykułu) 🙂 Małymi kroczkami łatwiej osiągnąć cel, bo łatwiej się z nich rozliczać.

4. Kupuj książki, nie kseruj ich, nie drukuj z internetu.

Oczywiście, każdy z nas czasem skseruje jakąś książkę. Jeśli jednak zamierzasz chodzić na zajęcia, to i tak dostaniesz od niego dużo kopii. I wiesz co? Za dwa miesiące w nich UTONIESZ. Już nie będziesz wiedział, którą książkę masz otworzyć, jaka to strona, gdzie ta kserówka. To wprowadza chaos a chaos nie służy nauce. Jest wiele stron internetowych, gdzie normalne, oryginalne książki możesz kupić po niższej cenie. A nawet, wydatek 80 zł na 10 miesięcy to 8 zł/mc. To serio tak dużo w zamian za ładną, całą książkę z tekstem, który możesz normalnie przeczytać?

Upewnij się, że wiesz jak organizować kserówki: Uczeń vs. kserówki, czyli jak ogarnizować materiały, które dostajesz na lekcji.

5. Wymagaj od siebie.

Nawet najlepszy nauczyciel nie zmusi Cię do nauki, chodzenia na zajęcia i uczenia się w domu. Najlepszy nauczyciel będzie starał się motywować Cię do pracy, powie Ci jak się uczyć i co robić, żeby przyswoić określoną część materiału. Nie odprowadzaj do sytuacji, w której musisz świecić oczami za własne lenistwo. Płacisz za te lekcje, albo, jeśli jesteś jeszcze w szkole, lekcje opłacają za Ciebie rodzice. Za pieniądze, które sami ciężko zarabiają, mogliby kupić cokolwiek  innego (serio) a wolą je wydać na CIEBIE. Niech to da Ci do myślenia. DO ROBOTY! 🙂

Myślę, że przyda Ci się internetowy kopniak: Jeśli potrzebujesz kopa do nauki

6. Bądź świadomym uczniem.

Jesteś wzrokowcem, słuchowcem czy kinestetykiem? Nie wiesz? Sprawdź i dostosuj swoją naukę do swojego stylu: wersja angielska / wersja polska

Istnieje 8 rodzajów inteligencji. Który przeważa u Ciebie? Kliknij: wersja angielska / wersja polska

Jeśli chodzisz na zajęcia, powiedz o wynikach testu swojemu nauczycielowi. Jeśli trafiłeś na lektora z prawdziwego zdarzenia, on pewnie już sam zdążył dać Ci taki test 🙂

Jesteś leniwy? Zrób z tym coś!!! Pamiętaj, że „nauczyciel otwiera drzwi ale Ty wchodzisz samodzielnie”! I koniecznie zrób sobie quiz:  Uda Ci się nauczyć angielskiego? Sprawdź!

7. Zaufaj profesjonaliście.

Jeśli wybrałeś dobrego nauczyciela, który ma nie tylko wiedzę metodyczną ale i pedagogiczną, to nie musisz mówić mu co ma robić 😉 Taki nauczyciel wie jak uczy się mózg i jakie metody stosować. Na pierwsze efekty trzeba będzie trochę poczekać, ale będzie warto. Po około 3 miesiącach pracy zróbcie sobie podsumowanie: idziemy za szybko? Za wolno? Czy wszystko ok? Komunikuj swoje potrzeby i uwagi. Dobry nauczyciel wyjaśni Ci wszelkie wątpliwości i wprowadzi ewentualne zmiany. Pamiętaj tylko, żeby nie dyktować swoich warunków w 100% (‚bo płacę’). W końcu kto uczył się jak uczyć, Ty czy on? 🙂