Dlaczego warto tworzyć własne materiały a nie ciągle korzystać z ksero. Przygotowania do cyklu lekcji CLIL o USA

Przeczytaj i znajdź gotowy plik 🙂

Kserowanie jest łatwe: naciśnij guzik i gotowe. 30 kopii w jedną chwilę. Wszystko obudowane przez metodyków, więc jesteśmy pewni, że materiał ma też funkcję dydaktyczną. I tak, i nie.

Z góry chciałabym zaznaczyć, że ja też korzystam z ksero. Każdy korzysta. Wiele materiałów jest dobrych. Wiele jest bardzo dobrych. Ale wiele jest też zapychaczy czasu o niskiej wartości. Kserówka ma pełnić rolę zmiany, to ‚coś innego’ niż podręcznik. Czyżby? To tak naprawdę zwykle kolejna książka.

Realia, czyli prawdziwe przedmioty, które przynosimy do klasy

Niewiele pomoże nam też kserowanie gier. Sama mam dużo gier i często z nich korzystam. Myślę, że są one znacznie, znacznie, znacznie lepsze niż robienie ćwiczeń. Moje lekcje gramatyki to praktycznie zawsze gry. Jednak jest coś więcej o czym należy pamiętać, mianowicie to, aby nasze lekcje nie odchodziły od rzeczywistości. ‚Dotyczą życiowych tematów’ – owszem. ‚Rozmawiamy’ – tak. Spróbujmy jednak robić na zajęciach coś, co robilibyśmy np siedząc z rodziną na kanapie. Możemy np sprowokować rozmowę na temat zwykłych obrazów. Nie zawsze potrzeba nam multimediów. Potrzeba nam czasu spędzonego ze sobą i skupienia. I to właśnie możemy osiągnąć patrząc na nieruszające się obrazy, podobne do pocztówek czy wydrukowanych zdjęć. Pomoże to uczniom w skupieniu się. Nic nie będzie rozpraszało ich uwagi, ponieważ będą tylko oni i ten obraz. Chwila skupienia, zadumania i emocji.

postcards

Mój przykład

Kilka razy przygotowywałam lekcje z użyciem pocztówek z miejsc w których byłam. Starałam się wybierać kilka pocztówek, które byłyby bardzo atrakcyjne wizualnie i możliwe różnorodne. Tak, żeby uczeń mógł spojrzeć na nie i nie wiedząc nic o tym miejscu mógł swobodnie opowiadać. Najpierw myślałam, że nie będzie to zbytnio ciekawe dla uczniów, więc postanowiłam, że zrobimy z tego krótki warm-up po mojej nieobecności. Okazało się jednak, że dzieciaki były tak zainteresowane, że warm-up zmienił się w długą, wartościową rozmowę, oczywiście po angielsku:

-Jak wiesz, tydzień temu byłam w Hamburgu . Przywiozłam kilka pocztówek. Nie będę opowiadać Ci nic o tym miejscu. Ty mi o nim opowiesz

– Ale ja nie wiem nic o Hamburgu, nie byłem tam!

-To nic, spójrz na pocztówki i zmyślaj. Nie ważne jest to co powiesz, tylko to, że będziesz mówił. Patrz, tu masz wodę, statki… Możesz wymyślać, co można tam robić i tak dalej.

I wiecie co? Dzieciaki były bardzo kreatywne i miały motywację, żeby opowiadać mi swoje historie 🙂 Zawsze zachęcam do kreatywności w mówieniu i powtarzam, że nie jest ważne co powiedzą, albo jak powiedzą (na początku, żeby tylko sprowokować FLUENCY) ale sam fakt, że będą mówić, budować zdania, szukać słówek i po prostu myśleć. Na początku dbam o płynność, nie strofuję za błędy, nawet nic nie poprawiam. Dopiero później, kiedy uczeń oswoi się z tym, że daje sobie radę w mówieniu zaczynamy dbać o ACCURACY. Później poprawiam najbardziej rażące błędy i razem szlifujemy poprawność. Wszystko tak, aby nie stresować, nie strofować i nie przeszkadzać w mówieniu (przerywanie co zdanie jest po prostu tragiczne).

Impuls do dalszego działania

Moje lekcje z pocztówkami kończyły się pytaniem: What country would you like to visit most? Why? – i zgadnijcie co odpowiadali uczniowie. Większość odpowiadała: THE USA! Jakoś wcale mnie to nie dziwi 🙂

Nie byłam nigdy w USA więc nie mam ani zdjęć ani pocztówek, ale pomyślałam sobie: jeśli oni tak bardzo chcieliby tam pojechać, to na pewno będą zaciekawieni lekcjami o USA. Znalazłam książkę Alison Baxter ‚The USA’ i pomyślałam sobie, że można przygotować z niej dużo lekcji CLILowych: geografia, historia, sport, WOS itd. To właśnie zamierzam zrobić.

Zamierzam wykorzystać zainteresowania moich uczniów i ich motywację do poznawania Stanów aby nauczyć ich angielskiego!

Co jakiś czas będę wrzucała tutaj gotowe scenariusze na ten temat:) I pliki!

Zacznijmy od przygotowań do takiego cyklu zajęć.

Jak zaczęłam?

  1. Obejrzałam filmik na YT: Top 24 places to visit in the US, który możesz znaleźć TUTAJ 🙂
  2. Spisałam wszystkie te miejsca. Oto one, zrobię to za Ciebie, już niech będzie 😉 (Denver, Atlanta, Houston, San Antonio, Savannah, Philadelphia, Sedona, San Diego, Denali NP, New Orleans, Niagara, Miami, Seattle, Honolulu, Orlando, Washington DC, Los Angeles, Chicago, Yellowstone NP, Las Vegas, San Francisco, Grand Canyon, New York City, Portland). Dodałam jeszcze rzeczy z handoutu, który wykorzystamy: Mount Rushmore, Death Valley, Detroit, The Redwood Forest and The Sequoia NP.
  3. Poszukałam grafik w internecie i stworzyłam plik ze zdjęciami i podpisami. Obowiązkowo podałam sources 🙂 KLIKNIJ TUTAJ I WYDRUKUJ GOTOWCA 🙂  Top 24 places to visit in the USA
  4. Wydrukowałam zdjęcia w dobrej drukarni (opłaciło się wydać 9 zł na wydruk, jakość jest NIESAMOWITA! Nie widać tego na fotce poniżej, ale z bliska wyglądają tak jak na monitorze.) Jeśli masz dobrą drukarkę, możesz zrobić to sam 🙂
  5. Wycięłam i przykleiłam na kolorowy papier. Spójrz tylko! Czy nie wyglądają jak pocztówki? 🙂

 

6. Tego jeszcze nie zrobiłam, ale zamierzam: LAMINOWANIE. Kiedyś nie przykładałam wagi do tego, co drukuję. Teraz szanuję swój czas i przygotowania. Wszystko idzie do laminatora i do kopert.

America - pictures (1)

Podsumujmy. Dlaczego warto tworzyć własne materiały, nie tylko kserować?

-jest wiele powodów:

  1. Ksero nie zawsze jest wystarczająco ciekawym urozmaiceniem zajęć.
  2. Kserówki często opierają się na czytaniu i pisaniu.
  3. Własne materiały, realia, np pocztówki skupiają się na mówieniu.
  4. Realia pomagają przełamywać barierę językową
  5. Realia pomagają podkreślić wartość komunikacyjną w języku
  6. Realia pokazują, że uczenie się języka nie jest oderwane od rzeczywistości
  7. Na lekcjach tego typu uczeń zapomina, że się czegoś uczy, bo jest zaangażowany pracę i treść (content)
  8. Lekcja z realiami jest prawdziwym oderwaniem się od typowego szkolnego uczenia się i w rezultacie bardziej efektywna.

A jak Ty wykorzystujesz realia na zajęciach? Podziel się swoimi pomysłami w komentarzu!!! 🙂