Engspiracje Biznesowe: Emaile / writing – jak to ugryźć? (gotowiec DO DRUKU 3w1)

Nie wiesz jak zmusić uczniów aby uczyli się i używali zwrotów w writingach? Każdy z nas kocha swoją strefę komfortu i nie chce z niej wychodzić, mimo to, że czasem trzeba! Jak zacząć używać nowych phrases jeśli przyzwyczailiśmy się już do starych? ŁAP GOTOWCA DO DRUKU! 🙂

Oto nowa odsłona mojego archiwalnego wpisu (udoskonalona)

Pobawmy się w tłumaczenia. Zwykle ich nie stosuję, ale uczniowie uważali, że taka lekcja jest potrzebna, byli zaangażowani i sami robili notatki ( :O )  🙂

O ile przygotowanie ciekawej lekcji biznesowej nie jest skomplikowane, o tyle lekcje pisania są dla uczniów nudne a dla nauczycieli problematyczne. To lekcja pisania, więc uczniowie powinni pisać. Z drugiej strony, jeśli każemy pisać, to część odpłynie gdzieś daleko, w sali będzie cisza albo tylko nauczyciel będzie mówił przez cały czas. Wszyscy się zanudzą, bo albo bezmyślnie będą kopiować z tablicy czy slajdów, albo będą zmuszeni do nagłej kreatywności, bardzo często, jak to często w firmach bywa, o dziwnych porach, takich jak np. (o zgrozo!) siódma rano. Przyjrzyjmy się dwóm scenariuszom:

13234626_10209565728008624_767835179_o

Scenariusz zwykły (czyt. normalny, czyt. zły):

Tło: Grupa B1/B2 prosiła o typowe wyrażenia e-mailowe. Mimo, że piszą je codziennie, nie czują się pewnie w używaniu niektórych zwrotów czy wyrażeń.

Plan: Wprowadzenie do tematu. E-MAILS. Chleb powszedni. Wyrażenia. Sytuacja. Wzorowy mail napisany przez nauczyciela z pomocą uczniów. Przepisywanie. Pytania. Praca domowa: odpisz na maila z użyciem wyrażeń z lekcji. Godzina mija. Wszyscy zblazowani.

STOP. To mogło potoczyć się inaczej! 🙂 Spójrz na moją propozycję. Nie tworzę handoutów sama, wierzę, że „wszystko już było” i wystarczy dobrze poszperać w internecie. I wiecie co? I mam rację 🙂

Scenariusz WOW (game-like):

Tło: Grupa B1/B2 prosiła o typowe wyrażenia e-mailowe. Mimo, że piszą je codziennie, nie czują się pewnie w używaniu niektórych zwrotów czy wyrażeń.

Czas trwania: 30-45 min w zależności od grupy.

Plan: (liczba osób 2+)

Przed zajęciami przygotuj materiały-perełki

Przygotuj jeden z plików (znajdują się tam typowe wyrażenia używane w mailach.):

Podstawowe zwroty do emaili

Zwroty używane do zapraszania

Zwroty przydatne na spotkaniach

Co to znaczy: przygotuj?

  1. Wydrukuj go dla każdego ucznia jako notatka z lekcji oraz dla siebie aby mieć wgląd w karty uczniów.
  2. Następnie wykasuj angielskie odpowiedniki,
  3. Angielskie zwroty powiększ i wydrukuj osobno.
  4. Potnij je w paski: jeden zwrot/zdanie na jednym pasku). Spójrz na zdjęcie poniżej

Gotowe 🙂

13234969_10209565727808619_1553314772_o

Na zajęciach:

  1. Warm-up: Zapytaj o typowe wyrażenia, których uczniowie używają do pisania maili. Powtórzcie sobie zwroty powitalne i pożegnalne używane w mailach.
  2. Rozdaj po równo karteczki z wyrażeniami. Wytłumacz, że na każdej karteczce znajduje się inne wyrażenie. Uczniowie mają dwie minuty, żeby przeczytać swoje zdania i ułożyć je na dwie kupki: te które znam, te których nie znam/chciałbym zacząć używać. Szybko będziesz wiedział na jakim poziomie są Twoi uczniowie i ile czasu zajmie Wam ćwiczenie (im dłuższa lista nieznanych wyrażeń tym więcej czasu na tłumaczenie)
  3. Rozdaj handout z polskimi zdaniami.
  4. Rozdziel zdania pomiędzy uczniów: Uczeń A: zdania od 1-7, uczeń B 8-14 etc.
  5. Uczniowie mają kilka minut (ustal czas, powiedzmy 5 minut) na tłumaczenie swojego przydziału zdań. Powiedz, że muszą patrzeć w karteczki, ponieważ może się zdażyć, że nie będą musieli się wysilać 😉 (Przetasuj dobrze kartki)
  6. Po upływie wyznaczonego czasu tłumaczymy dalszą procedurę. Wszyscy omawiamy tłumaczenia, słuchamy uważnie, jeśli mam w swoich kartach tłumaczone wyrażenie. Najpierw tłumaczenia czyta osoba, której zostały przydzielone. Później osoba z karteczką.

PRZYKŁAD: Uczeń A zaczyna czytać przygotowane przez siebie zdania (np od 1-7). Uczeń D ma karteczkę z gotowym angielskim tłumaczeniem, więc zgłasza się i czyta. Porównujemy wersje. Uczeń B/C/F zgłasza swoją propozycję na tłumaczenie. I tak dalej.

7. Zakończenie: pytamy jakie zwroty były nowe, jakie będą przydatne. Czy było coś, co było dla uczniów zaskakujące?

FOLLOW-UP: Lekcja z sytuacją biznesową i mailem do napisania w domu.

„Nudne zajęcia z pisania” przybierają formę gry. Najpierw trzeba samemu pogłówkować. A może uda mi się znaleźć gotowca? 🙂 Później lekcja wygląda trochę jak gra: uczeń jest „pytany” (wcześniej zdążył się przygotować) a inny uczeń czyta prawidłową (choć nie jedyną) odpowiedź.

Zalety:

  • powtórzenie wyrażeń w bardzo efektywny sposób, nie wykładamy, nie teoretyzujemy
  • STT > TTT (dla niewtajemniczonych: Nauczyciel siedzi cicho, to uczniowie uczą się i nauczają się sami! 😉 )
  • forma gry/warsztatu
  • peer correction
  • działanie wzmacniające uwagę i motywację (szukanie i znajdowanie karteczek, zgłaszanie się)
  • poczucie sukcesu, jedności i wspólnej pracy, zacieśnianie więzów

Wady:

  • Wymaga wcześniejszego przygotowania w domu (drukowanie, wycinanie), choć nie jest tej pracy aż tak dużo 😉
  • Grupom na niższym poziomie może zająć to więcej czasu niż podano.

Czy spodobała Ci się ta lekcja? Chcesz jej użyć? Już ją przeprowadziłeś? Podziel się spostrzeżeniami w komentarzu! 🙂

3 uwagi do wpisu “Engspiracje Biznesowe: Emaile / writing – jak to ugryźć? (gotowiec DO DRUKU 3w1)

  1. Naprawdę chce mi się aż płakać ze śmiechu, choć to żałosne – to nie do cb ani do artykułu. Angielski biznesowy miałam przez 4 semestry po 1,5h spotkania. RAZ na rok pisaliśmy listy. RAZ. Czyli w sumie 3 razy. I nie, nie zadawała nam nic do domu, żadnych zwrotów nie ćwiczyliśmy. Ogólnie ten nasz angielski to był nic nie wart. Szkoda, że nie odkryłam w sobie chęci do nauki angielskiego wcześniej, bo pewnie wtedy sama uczyłabym się w domu. A tak? W zasadzie niewiele wyniosłam z tych zajęć…
    I super dajesz porady itd., ale w rzeczywistości nikt tego nie zastosuje, studenci dalej nie będą chętni do współpracy… Taka smutna prawda 🙁